We wtorek, 20 marca 2012 roku, Janusz Palikot zorganizuje "Wyjazd Lewicowy" do Holandii, aby przed budynkiem parlamentu w Hadze, odbyć demonstrację. Nie pojedzie sam, lecz ze swoim Ruchem. Będzie demonstrować przeciwko antyimigranckiemu portalowi prawicowej Partii Wolności - PVV. .

Temat wyjazdu nie jest wygłupem, ani grą dla happeningu. Holandia od niedawna słynie w Unii Europejskiej wrogą nagonką na imigrantów, szczególnie z Europy Wschodniej, w tym na obywateli Polski. Polacy stali się przedmiotem ostrych ataków tamtejszych skrajnych konserwatystów. Akcję nienawiści wobec naszych organizuje i firmuje na specjalnym portalu internetowym, Geert Wilders – szef partii PVV.

Jak informuje "Dziennik", Ruch Palikota zamierza w trakcie pobytu w Hadze zorganizować manifestację i wręczyć holenderskim posłom petycję, z "żądaniem likwidacji portalu partii PVV, Geerta Wildersa, na którym zbierane są donosy na pracowników zarobkowych z Europy Środkowo-Wschodniej, głównie Polaków".

Delegacja zamierza też domagać się od holenderskiego rządu "stanowczego potępienia" wrogiej akcji wymierzonej w tamtejszych Polaków, którzy wyjechali do pracy w Holandii. Problem w tym, że Geert Wilders ze swoją partią wspiera mniejszościowy rząd, bez czego ekipa rządząca - na dłuższą metę nie miałaby szans. To trochę coś na kształt trójkoalicji PiS - Samoobrona - LPR. Wówczas, bez dwóch partii wspierających, PiS byłby przepadł na początku drogi rządzenia krajem. A tak miał swoje dwa lata.

Przypomnijmy, że Parlament Europejski (PE) uchwalił rezolucję, która potępia wrogi portal i określa go mianem sprzecznej z europejskimi wartościami "godnej pożałowania inicjatywy przeciw pracownikom z Europy Środkowo-Wschodniej". Parlament Europejski w rezolucji w sposób zdecydowany wezwał holenderskiego premiera Marka Ruttego, aby w imieniu rządu holenderskiego "potępił i zdystansował się od tej pożałowania godnej inicjatywy". Premier Mark Rutte, odrzekł w odpowiedzi na treść aktu PE, w sposób wymijający, że portal partii "PVV" w żaden sposób nie odzwierciedla ani poglądów, ani imigracyjnej polityki rządu Holandii.

W opinii Ruchu Palikota rezolucja PE to krok w dobrym kierunku, lecz oświadczenie szefa rządu holenderskiego jest zbyt słabe. Dlatego padł pomysł zorganizowania w Hadze demonstracji pod parlamentem. Pod naciskiem rezolucji PE i demonstracji Ruchu Palikota powinna być konkretna reakcja premiera Marka Ruttego - bardziej stanowcza i konsekwentna, dążąca do likwidacji portalu internetowego.

Przedstawiciel Ruchu Palikota zapowiada, że dopóki tak się nie stanie, dopóty będą jako partia polskiej lewicy protestować. Mają przekonanie, że forma demonstracji "będzie adekwatna i słuszna" i powinna pokazać, że są zjednoczeni w tym, żeby portal Wildersa został zamknięty. Członkowie RP Będą obserwować, co strona holenderska – przede wszystkim rządowa - na to odpowie. W razie nie spełnienia postulatów Ruchu Palikota i PE będą organizowane kolejne demonstracje.

Partia Palikota informuje, że manifestacja w Hadze odbędzie się w najbliższy wtorek, w dogodnym czasie, tj. o godz. 16.00. Ta polska akcja o charakterze polityczno-społecznym jest już tam propagowana od kilkunastu dni. Podobno ma duży odzew i zainteresowanie, zarówno ze strony tamtejszych Polaków, jak i Holendrów, którzy jednak – wprawdzie w mniejszości - popierają partię Geerta Wildersa.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!