(© Adam K. Podgórski)

Autografy Karola Goduli, górnośląskiego króla cynku i węgla są wyjątkowymi rzadkościami. W muzeach śląskich zachowało się zaledwie kilka listów skreślonych przez niego własnoręcznie.

Jest jeden zasadniczy powód takiego stanu rzeczy. Godula, umierając w 1848 roku rozporządził osobiście, aby pozostawione przez niego dokumenty zostały zniszczone. Ostatnią wolę Goduli uszanowano, czego nie da się powiedzieć o podobnym poleceniu Jana Pawła II. Jeszcze w tym samym roku za zgodą sądu i opiekuństwa nad spadkiem zostaje zniszczonych – w domniemaniu spalonych - 3 lub 6 cetnarów akt korespondencji gospodarczej Goduli.

Szperając niedawno w zbiorach Archiwum Państwowego w Katowicach napotkaliśmy list w całości napisany własnoręcznie przez Karola Godulę w jego dworze w Rudzie w dniu 7 czerwca 1826 roku, adresowany do Sądu Wolnego Bytomskiego Państwa Stanowego, z siedzibą w Tarnowskich Górach. Władcą tego państwa i zwierzchnikiem sądu był Henckel von Donnersmarck.

Godula informuje go, że wszedł w posiadania zapisu hipotecznego na kwotę 2000 talarów.
Więcej informacji o liście oraz jego tłumaczenie przedstawimy w książce Godulowe silva rerum, która ukaże się w tym roku nakładem Rudzkiego Towarzystwa Przyjaciół Drzew OPP.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!