Życie - choć nasze - chodzi swoimi ścieżkami Nie licząc się z naszymi potrzebami.


Życie - choć nasze - chodzi swoimi ścieżkami
Nie licząc się z naszymi potrzebami.
Mimo to, każdego dnia świtaniem
Cieszymy się, jego nastaniem.
Przeżyć, jak najwięcej dni pragniemy.
– Choć, czym nas obdarzą, nie wiemy.

– Już słyszę głosy za plecami:
Przesadzasz waść, z tymi pragnieniami.
Już nie jednemu żyć się odechciało
Jak mu życie, co dnia, cierpień dokładało.
Dobro i piękno, nie zawsze w życiu dominuje.
Bywa, że człek, sam sobie dołek wykopuje.

Prawda! Ziemia jest okrągła – powiadają.
Lecz doły i góry – nie tylko równiny – ją pokrywają.
Na drodze życia – wszyscy – tak bogaty, jak i ubogi
Napotyka przeróżne nierówności – uskoki i progi.
Rzadziej byśmy, o nie się potykali
Gdybyśmy ręka w rękę chadzali.

Toteż, miast wytrząsać się, za moimi plecami
Pracujcie nad, prostującymi ścieżki życia sposobami.
Coś mi się wydaje, że otaczające nas ciemności
Utrudniają poruszanie się w doczesności.
Czy oświaty lampionów, do głów powstawianie
Nie ułatwiło by nam, po doczesności poruszanie?

Nie wiem, czy mi uwierzycie
Jeśli powiem: Dopiero oświecenie każdego należycie
Podlewanie go, co dnia, rankiem świadomością
Przyczyni się do pochylenia nad ludzką słabością.
A to z kolei, takimi profitami poskutkuje
Że każdy z nas uwierzy w siebie i lepiej się poczuje.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!