Wczoraj, 22 grudnia, minęła już siódma rocznica śmierci Grzegorza Ciechowskiego. Zapraszam na drugą część wspomnień o tym wspaniałym artyście i jego działalności.

[ Część pierwsza wspomnień ]

Uwaga! 1990 rok! Powrót Republiki! Podczas Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu wystąpiły gwiazdy lat osiemdziesiątych. Impreza byłaby niemożliwa bez zespołu Ciechowskiego. Specjalnie na tę okazję przyjaciele znów się spotkali i po czterech latach ponownie wspólnie wystąpili na jednej scenie! Wykonali największe przeboje: „Telefony”, „Arktyka”, „Kombinat”, „Sexy Doll”, „Białą Flagę”, później Obywatel G.C zaśpiewał „Nie pytaj o Polskę” i „Tak, tak to ja”, a podczas wielkiego finału wszyscy uczestnicy koncertu wykonali piosenkę „Moja krew”. Wielka reaktywacja Republiki!

Niestety, nie wszyscy członkowie byli zainteresowani ponowną grą w zespole. Paweł Kuczyński nie wyraził chęci kontynuowania współpracy i postanowił zakończyć karierę artystyczną. W 1990 roku urodziła mu się córka Marta, dlatego nie interesowało go życie muzyka rockowego. Pozostali trzej członkowie - Ciechowski, Ciesielski i Krzywański – przystąpili do nagrywania nowego krążka.

Od 1 lutego do 17 marca 1991 Republika nagrywała swoją kolejną płytę. Odświeżyli stare utwory oraz nagrali kilka nowych.

Fani mogli usłyszeć takie piosenki jak: Kombinat, Lawa, Republika, Układ sił, Balon, Zawroty głowy, Zawsze ty, Telefony, Sexy Doll, Biała Flaga 91, Sam na linie, Gadające głowy, Moja krew.

Po koncercie w Opolu - kiedy zeszliśmy się i kiedy okazało się, że już możemy ze sobą normalnie rozmawiać - pojechaliśmy do Stanów. - wspominał Grzegorz Ciechowski rok po wydaniu płyty „1991”. W USA muzycy doszli do wniosku, że wiele rzeczy zostało zaprzepaszczonych. – „Nie ukazała się na dużej płycie Biała flaga ani Telefony. Ani wiele utworów, które kiedyś graliśmy, i postanowiliśmy taką płytę zrobić” – mówił lider Republiki.

W tym samym czasie Ciechowski pracował też nad własnymi projektami. Napisał muzykę do niemieckiego serialu „Schloss Pompon Rouge”, która w 1992 roku została wydana na płycie pod tym samym tytułem. W tym samym roku pojawiła się też nowa płyta Obywatela G.C. – „Obywatel świata”.

Na płycie znalazły się utwory: Obywatel świata, Piosenka dla Weroniki, Nigdy nie mów na zawsze, Powoli spadam, Witajcie w zoo, Umarła klasa, Za późno wysłałaś list, Tobie wybaczam.

Co myślę o tej płycie? Tak jak to było z 1991, ona jest po prostu tym, co chciałem zrobić. – mówił po nagraniu albumu Ciechowski - Tu nie ma żadnej dialektyki, żadnej wewnętrznej walki... W związku z tym czuję się odpowiedzialny za każdy dźwięk, za każde zgranie. A poza tym wydaje mi się, że udało mi się tak wypełnić tę płytę tekstowo, że jest bardzo spójna, a jednocześnie bardzo osobista.”

14 lutego 1993 Radio Łódź zaprosiło do swojego studia Republikę. Następnie wydano akustyczną płytę z piosenkami wtedy zarejestrowanymi pt. „Bez prądu”. Zawierała utwory z lat 1982-1992. Przy nagraniu Republikę wspomagała Kayah.

Następna płyta ukazała się w trochę innych klimatach niż wcześniejsze. W nagrywaniu do trójki przyjaciół dołączył Leszek Biolik, z którym współpracowali też przy „Nowe sytuacje” czy „Nieustanne tango”.

Siódma pieczęć” zawierała piosenki: Próba, Nostradamus, Prośba do następcy, W ogrodzie Luizy, Podróż do Indii, Amen, Reinkarnacje, Nasza pornografia, Tu jestem w niebie, Siódma pieczęć, Stojąc w kolejce, Przeklinam Cię za to.

Płyta jest bardzo osobista. Teksty podzielić można na tematy poświęcone walce ze śmiercią i miłości. Mimo niepowtarzalnego stylu została pominięta przez wielu fanów Republiki.

marzec – kwiecień 1995r. Powstawał już szósty studyjny album Republiki. Próba odświeżenia zespołu została podjęta właśnie na płycie „Republika marzeń”. Jeszcze bardziej kontrowersyjna i odmienna niż „Siódma pieczęć”.

Utwory: Republika marzeń, Trzeba uśpić psa, Dar dla pana B., Józef K., W końcu, Jestem poławiaczem pereł, Zapytaj mnie czy cię kocham, Celibat, Mantra ma, Rak miłości, Synonimy, Jej brzuch.

W tym samym roku wydano album „82’-85’” na którym znalazły się największe przeboje z początków działalności zespołu, a zarazem piosenki niepublikowane na „dużej” płycie, np. Telefony czy Biała Flaga.

W 1996 roku jako Grzegorz z Ciechowa, muzyk wydał płytę „ojDADAna” nawiązującą do polskiego folkloru. Ciechowski został uznany prekursorem ścieżek dla powrotu muzyki ludowej.

„Masakryczny” rok 1998. Republika powróciła do korzeni. W tydzień nagrała i wydała płytę „Masakra”. Bardziej „elektroniczne”, ostre brzmienie płyty, charakterystyczne brzmienie gitarowe i niepowtarzalny wokal Ciechowskiego. Jeden z najlepszych albumów w dorobku zespołu i niestety ostatni studyjny.

Utwory: Masakra, Mamona, Odchodząc, 13 cyfr, Przeczekajmy noc, Sado-maso piosenka, Raz na milion lat, Gramy dalej, Strażnik snu, Koniec czasów.

W dzień premiery do płyty dodawano banknot z teledysku „Mamony”. Większość utworów w wersji koncertowej można usłyszeć na płycie „Trójka Live – Republika”, zarejestrowane 6 grudnia 1998 roku z okazji mikołajek.

Później Republika zwolniła tempo, Grzegorz zajął się prywatnymi sprawami. Poza tworzeniem muzyki, Ciechowski pomagał innym muzykom jako producent i menager, np. Justynie Steczkowskiej, Katarzynie Groniec, Kayah czy Kasi Kowalskiej. Napisał też muzykę do filmu „Wiedźmin” (2001).

W 2001 roku Republika szykowała się do nagrania nowej płyty. Było już kilka gotowych piosenek, kiedy niespodziewanie cały kraj obiegła straszna wiadomość.

22 grudnia 2001r. Była sobota rano. Po operacji tętniaka w warszawskim szpitalu, na zawał serca będący wynikiem długiego i skomplikowanego zabiegu, zmarł Grzegorz Ciechowski. „Był okazem zdrowia, podziwialiśmy jego muskulaturę. Nie palił papierosów, uprawiał sport, dbał o siebie. ." - powiedziała Kora. Ta okropna wiadomość była równoznaczna z rozpadem zespołu. Republika po raz ostatni wystąpiła w marcu 2002 roku podczas Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu w koncercie oddającym hołd temu genialnemu artyście, a Aleksander Kwaśniewski odznaczył pośmiertnie Ciechowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Grzegorz Ciechowski osierocił trójkę dzieci i nie doczekał narodzin czwartego, z trzecią żoną. Ale prawda jest taka, że pozostawił o wiele więcej. Pozostawił ludzi - w całej Polsce i poza jej granicami. Pozostawił pustkę, której już nikt nigdy nie wypełni. Fanów, którzy wsłuchiwali się w jego teksty i muzykę. Nagrania, które na zawsze pozostaną w naszych głowach i sercach.

„Żadna z płyt, czy to Obywatela GC, czy Republiki, to nie są płyty, których musiałbym się wstydzić. Wszystkie one są zapisem tego, co się działo w moim życiu, w życiu moich kolegów. Te płyty były takim rodzajem dosyć intensywnie pisanego pamiętnika, spisu wydarzeń, które miały miejsce. I co najważniejsze, że do tych relacji można wracać i nie ma wstydu” – Grzegorz Ciechowski.

Moja przygoda z Republiką zaczęła się jak wiele innych. Kilka lat temu przeglądałam płyty ojca i wpadła mi w oko jakaś w czarno-białe paski. Był to album „1991”. Kiedy zaczęłam słuchać, już nie mogłam przestać. Do dziś zawsze na moim odtwarzaczu mp3 są jakieś piosenki Republiki.

Kiedyś było to dla mnie zwykłe pudełko z okładką w paski. Dziś jest to płyta do której zawsze chętnie wracam. Ma w sobie jakąś magię. Czarno-białą magię. Są męskie głosy których mogłabym słuchać non stop. Na pierwszych miejscach są zdecydowanie Bruce Dickinson, Frank Sinatra i właśnie Grzegorz Ciechowski.

Niedawno miałam okazję być na warszawskich Powązkach. Kiedy tylko usłyszałam, że będę miała czas zajrzeć tam chociaż na chwilę, od razu wiedziałam czyj grób odwiedzę. Cmentarze mają to do siebie, że wprowadzają człowieka w jakąś dziwną melancholię. Zatrzymujesz się na chwilę, rozmyślasz. Nawet w wielkim zamieszaniu gdy pada deszcz, a ludzie naokoło się gubią, wizyta na grobie Grzegorza Ciechowskiego sprawiła, że łza mi się w oku zakręciła. Patrzysz na datę i myślisz sobie - jak ten czas szybko leci. Siedem lat, a minęło jak jeden dzień.

Dzięki postanowieniu o napisaniu tego tekstu miałam okazję tak dokładnie przestudiować biografię Grzegorza Ciechowskiego i Republiki. Przyznaję, że niesamowicie mnie to wciągnęło i mam nadzieję, że przekazałam wam choć część ważnych informacji. Bardzo chciałabym aby pamięć o Ciechowskim nigdy nie zaginęła.

Grzegorz Ciechowski - 29 sierpnia 1957 roku – 22 grudnia 2001 roku.

„Gdy człowiek umiera nie pozostaje po nim na tej ziemi nic oprócz dobra, które uczynił innym”
– Jan Kiepura

Źródła:
Wikipedia
Oficjalna strona Grzegorza Ciechowskiego
Oficjalna strona Republiki
www.rockmetal.pl

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!