21 listopada 2006 roku w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej doszło do jednej z największych tragedii w polskim górnictwie. Podczas likwidowania ściany wydobywczej 1030 m pod ziemią zginęło 23 górników. Dramatyczne chwile pozostały w pamięci.

TRAGEDIA W HALEMBIE...
Śmierć w otchłani.
Nagły błysk.
Światło.
Czerń, nawet bez bólu.
Serca drżą, w oczach łzy...
Ojcze, czemuś mnie opuścił?
On umarł za nas.
Zginęli ludzie w piekle kopalni,
Dusze powołane do Boga.
Śmierć zabrała czarne od węgla twarze,
Spaliła ogniem ziemi.
Stajemy oniemiali z rozpaczy,
Bezsilni wobec natury

(Ryszard Kulejowski, dn. 22.11.2006 r.)



Jakże ulotne jest ludzkie życie, wystarczy jeden podmuch, jedna iskra, by zdmuchnąć płomień istnienia. W codziennej gonitwie zapominamy o życiowych wartościach. Dopiero takie tragedie skłaniają nas do refleksji i zastanowienia się nad ulotnością tego, co doczesne. Gdy w jednym miejscu ginęli górnicy, w drugim ludzie walczyli ze sobą pełni złości i nienawiści.

Jakże często marnujemy czas na szerzenie zła, zalewa nas ono w zatrważający sposób, z każdej strony. Dlaczego tak trudno nam propagować dobro? A przecież Ewangelia mówi nam "Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie kiedy czas ten nadejdzie" (Mk 13,33). Tak to już jest, że gdy czas czuwania się wydłuża, człowiek zniechęca się, oczekiwanie zaczyna go nużyć, narasta niecierpliwość.

Potrzebne są nam wówczas nagłe wstrząsy, momenty wzbudzenia, by znów zmobilizować wszystkie siły do pełnej gotowości. Nikt na ziemi nie wie, kiedy nastąpi koniec świata, musimy więc być czujni każdego dnia, o każdej godzinie, by gdy on już nadejdzie, móc spokojnie udać się na spotkanie z Bogiem.

Dla poległych górników z Halemby czas ów już nadszedł. Pamiętajmy o nich w modlitwach, by w ten sposób pomóc im przekroczyć bramy niebios. Nie zapominajmy też o ich rodzinach, które w sposób szczególny potrzebują wsparcia, serca, zrozumienia. Niech pamięć o tej tragedii będzie dla nas chwilą refleksji nad tym, co naprawdę ważne w naszym życiu. Łącząc się w bólu i modlitwie z rodzinami górników zapalmy znicze, których płomień niech przypomina nam nie tylko o tych, którzy polegli, ale także o istnieniu Boga pośród nas, o ulotności naszego życia oraz o potrzebie czuwania.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!