Dziesiątki tysięcy Włochów wyszło w sobotę na ulice Rzymu protestować przeciwko swojemu premierowi, który uchyla się od sprawiedliwości. Organizatorem manifestacji było stowarzyszenie Fioletowy Lud, które powstało w internecie.

Protestujący oskarżają premiera o podważanie prawa. Ten odpiera ataki, twierdząc, że jest ofiarą politycznych prześladowań przez sądownictwo.

"Jesteśmy w rękach Talibów" - tak wyraził się o prokuratorach. Włoski Narodowy Związek Sądowniczy potępił wypowiedź Berlusconiego, jako ''niemożliwą do zaakceptowania eskalację oszczerstw i agresji''.

Manifestujący nieśli tabliczki z hasłem: ''Wystarczy, prawo jest takie samo dla wszystkich''.
"Jesteśmy wygłodniali sprawiedliwości" - powiedział Andrea Bonelii, szef włoskiej partii Zielonych. "Dzisiaj prawdziwym Talibem jest Berlusconi, który chcę związać ręce sędziom" – dodał.

W piątek premier powiedział swoim zwolennikom, że cała akcja protestacyjna była ''przewrotnym celem'' obalenia jego rządu.

Przeciwko Berlusconiemu toczą się obecnie dwa procesy sądowe w sprawach o korupcję.
Premier jest oskarżony o nakłanianie do składania fałszywych zeznań prawnika Davida Millsa w swoich poprzednich procesach oraz za rzekome oszustwa podatkowe, których dopuścił się zanim został politykiem.

Włoski parlament rozważa dwa projekty ustaw, które mogłyby wstrzymać postępowanie przeciwko kontrowersyjnemu premierowi.


Źródło: BBC NEWS

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!