SLD chce zorganizować w Sejmie konferencję poświęconą Wojciechowi Jaruzelskiemu. W ten sposób sojusz chce uczcić 90. urodziny generała. Przeciwko protestują narodowcy i Zieloni.

6 lipca Wojciech Jaruzelski skończy 90 lat. Z tej okazji SLD chce zorganizować konferencję na jego temat. Dariusz Joński z sojuszu twierdzi, że nikt nie chce świętować urodzin generała i że "będzie to po prostu spotkanie". "A narodowcy mogą robić różne rzeczy, ale na szczęście do Sejmu wejść nie mogą" - cytuje jego wypowiedź Wyborcza.pl.

"Nie może być tak, że SLD zapowiada, że w Sejmie będą świętowane urodziny czerwonego mordercy Jaruzelskiego. Jeśli komuniści zdecydują się na taką hucpę, Ruch Narodowy zablokuje wszystkie wejścia do Sejmu i nie dopuści do tej żenującej imprezy" - twierdzi Robert Winnicki z Ruchu Narodowego.

Na Facebooku utworzono wydarzenie Zablokuj komucha. W ciągu kliku godzin chęć wzięcia udziału w nim zadeklarowało blisko 2 tys. osób. Obecnie liczba uczestników zbliża się do 5 tys.

Co ciekawe zdanie narodowców podzielają Zieloni. "Jeżeli SLD chce organizować obchody 90. urodzin Jaruzelskiego, powinno zrobić to tam, gdzie jest na to miejsce. Np. w byłej siedzibie PZPR w okolicach ronda de Gaulle'a lub we własnej siedzibie na Złotej" - twierdzi Bogumił Kolmasiak z tego ugrupowania. I dodaje, że Jaruzelski nigdy nie otrzymał demokratycznego mandatu w wolnych wyborach.

Bardzo rzadko zgadzam się z narodowcami. Być może zdarza się to po raz pierwszy, ale trudno nie poprzeć tezy, że Sejm Rzeczpospolitej nie jest miejscem do oddawania hołdu reżyserowi stanu wojennego. Człowiekowi, który był Ministrem Obrony Narodowej w grudniu 1970 r., gdy podległe mu wojsko, ramię w ramię z jednostkami pod rozkazami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, broniło "porządku i bezpieczeństwa publicznego", zabijając w sumie 41 osób. Zarzut "sprawstwa kierowniczego" nie jest jedyny. Jaruzelski, jako kierujący "związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym" ma również na rękach krew 9 górników zabitych przed ZOMO w kopalni "Wujek". Te dwa przykłady wystarczą. Win generała można wymienić dużo więcej.

Pomysł SLD, by organizować w Sejmie konferencję w dniu urodzin Jaruzelskiego jest kuriozalny i oburzający. Sojusz zawsze dbał o tzw. betonowy elektorat, który traktuje generała jak bohatera, ale idea, by oddawać mu cześć w ten sposób, ociera się o paranoję. Jeżeli dojdzie do tej "mrocznej imprezy" będzie to ostateczny triumf Jaruzelskiego, który nigdy nie wyraził skruchy, a w programie "Tomasz Lis na żywo" kilka lat temu bronił wręcz decyzji o użyciu wojska w Grudniu 1970 r.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!