O zeszłorocznej katastrofie słyszy się w mediach opinie jednych i tych samych biskupów. Dziwisz, Gądecki, Nycz. Ich stanowisko jest tylko częściowo bliskie prawdzie.

Nie mam fobii ruskiej. Nie doszukuję się drugiego dna. Ale każdy rozsądny człowiek, a ludźmi są także biskupi, ma prawo się pytać - nie będąc posądzanym o hamowanie teraźniejszości - o uczciwość i rzetelność procedury wyjaśniającej śmierć tylu polityków odpowiedzialnych za państwo. Dobrze to wyraziła żona Szmajdzińskiego, którą przecież trudno posądzać o uprzedzenie do PO i prowadzenie politycznych gierek.

"Mój mąż zginął, dlatego, że państwo polskie źle zorganizowało wyjazd delegacji prezydenckiej. Do katastrofy doszło poprzez splot różnych okoliczności, które leżą po stronie państwa polskiego, choć rosyjskiego przyczynienia się wykluczyć nie możemy. Nie przestrzegano procedur i rygorów z nimi związanych, a do tego doszła nasza ułańska fantazja. No i zostaje sfera najtrudniejsza do rozszyfrowania czyli ewentualne naciski. Państwo wysłało swoją elitę w bardzo ważną misję bez przygotowania. Wszystko co się wokół tego lotu działo od pierwszej sekundy, kiedy oni wsiedli do samolotu i zdecydowano żeby tam lecieć, było jak walące się kostki domina".

Zapytałbym abp. Gądeckiego co ma piernik do wiatraka. Z okazji pierwszej rocznicy nowej polskiej tragedii hierarcha poznański powiedział: "Zabrakło jednoczącej siły sprawczej. Nasze państwo stało się areną nieustających igrzysk prowadzonych przez zwalczające się partie, partyjki, w których liczy się jedynie zdobycie władzy, wygrana w wyborach i podział łupów".

Taka jest polityka. Dobre strategie i dojrzałe poglądy rodzą się w ogniu polaryzacji. Jaki sens miałaby polityka, gdyby nie konfrontacja? Hierarchowie z centrum obrzydzają nam politykę, stygmatyzują ją i pozbawiają ją sensu. Robią mniej więcej to samo co media. Tak jest łatwiej. W końcu szary Kowalski utwierdzony w przekonaniu, że ci u góry to sami złodzieje, krętacze i pieniacze chętnie odda władzę jakiemuś Piłsudskiemu. Dyktatura - pomyśli - jest lepsza, aniżeli demokracja.

Zapracowujący na miano umiarkowanych i rozsądnych biskupi nie potrafią przyznać, że ktoś musi mieć rację, że prawda polityczna jest po czyjejś stronie i tak samo trudno im wyrazić, że obecny rząd, obecny prezydent popełnili parę kardynalnych błędów, za które powinni przeprosić. Gronkiewicz - Waltz, Komorowski i Tusk nie skanalizowali polskiej żałoby w zaaranżowanej scenerii patriotycznej. Nie nadali jej zorganizowanej politycznie ekspresji. Jednym słowem zabrakło tego pomnika i obchodów na placu zamkowym albo innym. Kościół o tym wie, ale głośno tego nie powie.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!