Wojna informacyjna ma potężne konotacje. Ale jak dotrzeć ze swoim przekazem do przeciwnika? Separatyści z Donbasu mieli pomysł. SMS-y doprowadziły do paniki w ukraińskich szeregach.

Powstańcy z Doniecka zaczęli wysyłać żołnierzom ukraińskim biorącym udział w tzw. operacji antyterrorystycznej SMS-y. Odzew był natychmiastowy. Wiadomości spowodowały panikę wśród ukraińskich żołnierzy, którzy masowo porzucają broń i dezerterują. Wczorajszej nocy poddało się powstańcom około 250 ukraińskich żołnierzy, z których większość postanowiła przejść na ich stronę.

Czytaj więcej: Donbas: Ukraińcy w okrążeniu

Panika w szeregach wojskowych była tak ogromna, że w ręce separatystów trafiło tajne archiwum jednego z dowódców ukraińskiego zgrupowania, w którym znajdują się rozkazy i dane osobowe oficerów i żołnierzy odpowiedzialnych za ostrzał artyleryjski i rakietowy celów cywilnych.

Bojownicy z Doniecka przy wsparciu doświadczonych rosyjskich wojskowych przeszli do ofensywy prawie na wszystkich frontach. Trwają walki z wojskami ukraińskimi uwięzionymi w kotłach. Najbardziej intensywne toczą się w Wielkim Kotle "Amwrosiewskim" od strony miejscowości Iłowajsk.



Nadchodzi potężne uderzenie wojsk powstańczych na centralnym odcinku drogi H 20 łączącej Donieck z Mariupolem, skierowane swym ostrzem prosto na zachód. Celem tego uderzenia jest zdobycie mocnego przyczółka po zachodniej stronie wspomnianej drogi wiążąc jednocześnie ukraińskie siły na północy i uniemożliwiając im przyjście z pomocą okrążonemu Mariupolowi.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!