(© CC, Autho: Piotr Drabik from Poland)

Wicepremier Bieńkowska, z silnym charakterem kobiety śląskiej, nie ma przełożenia w pozytywnej ocenie Polaków. Pokazał to najnowszy sondaż, z którego wynika, że pani minister kontrowersyjną wypowiedzią zaszkodziła Platformie.

"Sorry, taki mamy klimat" – te słowa, które na początku u jednych wywołały konsternację, u innych śmiech i kpiny – w końcowym etapie analiz, mimo że premier Tusk przeprosił za nieprzemyślane słowa pani wicepremier, zaszkodziły PO. Według sondażu opinii publicznej, niefortunna wypowiedź minister transportu Elżbiety Bieńkowskiej, mocno kosztowała Platformę Obywatelską. Z najnowszych badań sondażowych wynika, że PiS zdobyła ostatnio przewagę nad PO, o pięć procent.

Sondaż pracowni Homo Homini wykonany dla "Rzeczpospolitej", nie daje zadowolenia premierowi, z jego nowej wicepremier. Głośne i wykpione szczególnie w Internecie słowa "Sorry, taki mamy klimat", pani Elżbiety Bieńkowskiej, kosztowały PO, według specjalistów, aż cztery procent - wynika z badań Homo Homini.

Jak pokazują wyniki sondażu, na PiS głosowałby blisko co trzeci wyborca (27 proc.), czyli o 1 proc. więcej niż w poprzednim sondażu, a PO poparłoby 23 proc. biorących udział w głosowaniu. Natomiast na SLD nadal chce głosować 14 proc. obywateli. Gdyby wybory odbywały się teraz, do Sejmu weszliby jeszcze tylko kandydaci ludowców, i PSL mogłoby liczyć na 5 proc. głosów.

Zdaniem komentatorów, kolejne badanie pokazuje, że 63 proc. Polaków fatalnie ocenia niewinne słowa wicepremier i minister transportu. Eksperci przypuszczali, że wypowiedź wicepremier zaszokuje Polaków. I tak się stało rzeczywiście, ze względu na treść i styl, bo społeczeństwo polskie nie akceptuje niedbałego języka u ministra - powiedział "Rzeczpospolitej", Wojciech Jabłoński z UW. W ocenie politologa, doktora Kazimierza Kika, wypowiedź Elżbiety Bieńkowskiej świadczy o arogancji władzy.

Kazimierz Kik dodaje, że – według sondażu - złą informacją jest to, że odpływ głosów z Platformy, "nie przekłada się na wzrost poparcia innych partii". To bez wątpienia efekt bezpardonowej walki PO i PiS, dwóch partii, które chcą podzielić scenę polityczną między siebie, ale jak dotąd jedyne co osiągną, to zniechęcenie ludzi do polityki i niską frekwencję wyborczą – komentuje politolog.

Stanisław Cybruch

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!