Były prezydent podczas swojego pobytu w Szczecinie spotkał się z młodzieżą na uniwersytecie. Podzielił się swoimi doświadczeniami, poglądami na teraźniejszość i przyszłość.

21 kwietnia 2009 w auli Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego odbyło się spotkanie Lecha Wałęsy ze studentami i uczniami szczecińskich szkół. Impreza odbyła się pod tytułem „Droga Polaków do wolności”.

Na wstępie prezydent wygłosił krótki wykład, w którym poruszył kwestię wymiany pokoleń. Stwierdził, że jego pokolenie, które doprowadziło do obalenia komunizmu, odniesie sukces dopiero wtedy, kiedy pokolenie dzisiejszych dwudziestolatków wykorzysta szanse, jakie przed nimi stoją. Zachwalał korzyści, jakie wynikają z procesu globalizacji i nawoływał do podążania jej nurtem. Wspominał, że nie należy przejmować się porażkami, ponieważ jeśli popełniane są w dobrej wierze to można dostać za nie nawet Nagrodę Nobla. Przytoczył w tym miejscu przykład Michaiła Gorbaczowa, którego reformy nie doprowadziły do uratowania Związku Radzieckiego. Pomimo tego, że poniósł porażkę, został nagrodzony tym prestiżowym wyróżnieniem.

Wspomniał również o rozmowach, jakie w latach 80. ubiegłego wieku toczył z zagranicznymi przywódcami. Opowiadał, jak patrzyli oni na niego, jak na szaleńca, gdy twierdził, że Polacy są w stanie obalić komunizm. Na Zachodzie wcale to nie było takie pewne.

Negocjacje z Japończykami

Po krótki wystąpieniu prezydent Wałęsa odpowiadał na pytania i wyrażał swoje poglądy na różne tematy oraz opisywał swoje doświadczenia z czasów, gdy był najważniejszym obywatelem w państwie. Rozbawienie na sali wzbudziło opowiadanie o negocjacjach z Japończykami w związku z długiem państwowym. Chodziło o jak największe umorzenie wszystkich zobowiązań, jakie Polska miała zaciągnięte w tym azjatyckim państwie. Na samym początku negocjacji Wałęsa stwierdził, że Polska nie odda nic Japończykom, ponieważ oni pożyczyli te pieniądze komunistom, którzy wydali je na pałki, których używali do bicia go. Przerażeni taką wizją zgodzili się ostatecznie na obniżkę zobowiązań o połowę i danie Polsce kolejnej pożyczki.

Lech Wałęsa opowiadał również o swoich rozmowach z Clintonem oraz Jelcynem. Wyjaśnił wszystkim zebranym, że wcale nie upił tego drugiego, żeby zgodził się na wstąpienie Polski do NATO. Wykorzystał do tego inne argumenty.

Recepta na kryzys gospodarczy

Poruszył też kwestę kryzysu globalnego, podając, jako receptę na tę bolączkę współczesnego świata, zwiększenie liczby kapitalistów trzykrotnie. Stwierdził, że to nienormalna rzecz, że aż 90 proc. światowych zasobów pieniędzy i bogactw należy tylko do 10 proc. ludzi. Dodał również, że świat powinien dążyć do likwidacji bezrobocia. Tylko dzięki temu ludzie będą czuli są potrzebni i będą mieli fundusze na zakup towarów. Bezrobocie w Czechach i na Węgrzech może mieć negatywny wpływ na polską gospodarkę.

Stocznie można było uratować

Poruszał również sprawy krajowe, takie jak upadek stoczni czy IPN. Odnośnie tego pierwszego tematu stwierdził, że gdyby on był prezydentem to nie dopuściłby do likwidacji stoczni w Szczecinie i Gdyni. Uderzyłby pięścią w stół w Brukseli i stwierdził, że skoro oni tam na Zachodzie dofinansowują banki, to on u siebie w Polsce będzie dawał tyle pieniędzy na stocznie, ile mu się podoba. Stwierdził jednocześnie, że należałoby zreformować stocznie, bo nie może być tak, żeby na stoczniowca ciągłe szły pieniądze, które są zabierane na przykład nauczycielom. W czasie walki z władzą komunistyczną wiedział, że zmiana ustroju może doprowadzić do upadku stoczni, gdyż jej produkcja była w przeszło 98 proc. skierowana na rynek radziecki i bloku wschodniego. Nie chciał tego jednak mówić kolegom stoczniowcom, gdyż wiedział, że przestaliby walczyć wtedy z władzą.

Sposób na lustrację

IPN-u nie potępił kategorycznie. Wyraził tylko swój pogląd na lustrację. Lech Wałęsa jest za całkowitym otwarciem teczek. Jednak należałoby się do tego odpowiednio przygotować. Podał swoje rozwiązanie problemu. Należałoby stworzyć specjalne zespoły, które w ciągu 10 dni byłyby w stanie stwierdzić, czy osoba posądzona o agenturalną przeszłość rzeczywiście była agentem. Nie może być tak, że niekiedy takie sprawy ciągną się latami. Stwierdził, że jeżeli w IPN-ie są dowody na to, że był agentem, to niech skierują je do sądu i w nim skażą go za kłamstwo lustracyjne.

Chodźmy na wybory

Nawoływał obecną młodzież, żeby dla dobra regionu, Polski i Europy, poszła zagłosować w wyborach do Europarlamentu, gdyż to „żałosne”, że tylko 13 proc. Polaków chce wziąć w nich udział. Jeżeli nie wiedzą, na kogo głosować, to niech sprawdzą program polityków i wybiorą ten, który im osobiście może dać najlepsze korzyści materialne. Bez dwóch zdań była to praktyczna rada.

Po całym wystąpieniu można było odnieść wrażenie, że dla Lecha Wałęsy liczy się tylko konkretne zadanie. Pokazał się zebranym, jako zwolennik pragmatyzmu i twórca tak zwanej realpolitik. Sam kilkakrotnie powiedział, że dla niego liczy się tylko szybkie podejmowanie decyzji, przez co nie nadawałby się do Sejmu, bo tam wszystko tak długo trwa. Dodał po chwili, że takie są warunki demokracji, o którą tak walczył.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!