Wybuch w zakładach utylizacji odpadów nuklearnych w Marcoule po raz kolejny poddał pod wątpliwość bezpieczeństwo wykorzystywania energii jądrowej. Czy faktycznie mamy się czego obawiać?

W miejscowości Marcoule, na południu Francji, znajduje się bardzo rozbudowany kompleks zakładów, zajmujących się wykorzystywaniem energii nuklearnej. W jego skład wchodzą elektrownie jądrowe czy fabryki zajmujące się przetwarzaniem odpadów nuklearnych oraz produkcją paliwa atomowego. Choć obecnie wszystkie znajdujące się w kompleksie reaktory jądrowe nie są wykorzystywane, to i tak czynne są zakłady składujące "nuklearne śmieci". W jednym z nich, działającym pod nazwą Centraco, doszło w poniedziałek do eksplozji pieca służącego do przetwarzania paliwa MOX (bogatego w mieszaninę dwutlenku plutonu z tlenkiem uranu). W wyniku wybuchu, życie straciła jedna osoba, a cztery zostały ranne.



Pomimo że na awarię w nuklearnym kompleksie służby ratunkowe zareagowały błyskawicznie, a instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo atomowe uznały ją za "wypadek przemysłowy, a nie jądrowy", to i tak nie tylko Francuzom strach zajrzał w oczy. W reakcji na pierwsze niepokojące informacje z Marcoule, główny indeks paryskiej giełdy spadł aż o 7 proc., wrócił do wcześniejszego poziomu po szczegółowych relacjach z kompleksu atomowego na południu kraju. Relacjonując wydarzenia z Francji, media podkreślały, jak wiele strachu wywołują informacje nawet o drobnej awarii w zakładach nuklearnych. Europejczycy nadal świeżo mają w pamięci czarnobylską katastrofę sprzed 25 lat oraz tę, która kilka miesięcy temu wydarzyła się w Fukushimie. Ale czy faktycznie powinniśmy całkowicie wyrzec się energii jądrowej na rzecz bezpieczeństwa?

Czytaj więcej -->


W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat doszło do sporej ilości incydentów z energią nuklearną w tle. Warto w tym momencie jednak zwrócić uwagę, na ciągły rozwój wykorzystywania tej technologii oraz bardzo restrykcyjne przepisy bezpieczeństwa obowiązujące podczas pracy m.in. przy reaktorach jądrowych. Przyczyną katastrofy w Czarnobylu było niedopełnienie procedur oraz błędy w konstrukcji samej elektrowni. Radziecka propaganda nie była w stanie przekazać światu prawdy o skutkach kataklizmu oraz przyznać się do błędu. Natomiast awaria w kompleksie atomowym Fukushima Daiichi została wywołana przez bardzo silne trzęsienie ziemi oraz niszczycielskie fale tsunami. O ile sytuacja w Czarnobylu jest już ustabilizowana, to w Japonii nadal skutki awarii nadal są usuwane, ale nie ma obecnie tak dużego zagrożenia, jak kilka miesięcy temu.

Nad Wisłą z dużą uwagą obserwujemy wydarzenia w dziedzinie technologii nuklearnych, ponieważ rząd przymierza się do budowy pierwszej w naszym kraju elektrowni atomowej. Podczas gdy w Polsce trwa gorąca dyskusja zwolenników i przeciwników tej inwestycji, kraje zachodniej Europy zaczynają się poważnie zastanawiać nad rezygnacją z jądrowych elektrowni. Angela Merkel zapowiedziała, że do 2020 r. zostaną zamknięte wszelkie tego rodzaje zakłady na terenie Niemiec. Tak zdecydowanego kroku prawdopodobnie nie podejmie choćby Francja, gdzie 88 proc. energii pochodzi z elektrowni atomowych. Niestety, wypadków w żadnej dziedzinie przemysłu nie da się w pełni przewidzieć, ale jednego możemy być pewni - zakłady nuklearne posiadają najbardziej restrykcyjne przepisy bezpieczeństwa.



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!