17 września 2011 roku, o godz 18 na terenie Ratusza w Legionowie, odbędzie się ślub warszawskiego Nikifora z Natalią, bohaterką tego artykułu pt. "Świat wg Natalii".

Natalia urodziła się w latach 70. w Nowym Dworze Mazowieckim jako zdrowa dziewczynka. Zamieszkała w pobliżu Nowego Dworu Mazowieckiego, w malutkiej wiosce.

Jej rodzina zajmowała się rolnictwem, a ponieważ matka pracowała w polu, to zostawiała Natalię
pod opieką siostry. Kiedyś siostra zapomniała o konieczności opieki nad Natalią i dziewczynka wypadła z kołyski na betonowe podwórko. Gdy wezwano lekarza, ten stwierdził, że Natalia nabiła sobie tylko guza i nic się nie stało. Wkrótce okazało się, że było zupełnie inaczej.

W część mózgu wbił się odłamek kości, co spowodowało porażenie rąk i nóg. Neurolog ostrzegł jednak, że jeśli dojdzie do operacji to Natalia będzie roślinką. W tej sytuacji mama Natalii zrezygnowała z tej operacji. Natalia była leczona różnymi metodami. Bywały momenty bardzo ciężkie, np. wtedy, gdy rehabilitant rozerwał jej mięśnie. Nagle jej świat zawalił się. Była bliska rezygnacji z życia, ale z pomocą przyszła wiara w Boga.

Natalia, na wózku, kilkakrotnie brała udział w pielgrzymce do Częstochowy, ponieważ miała nadzieję, że wiara w Boga przywróci jej zdrowie. Niestety, zmiany na lepsze nie nastąpiły. W dodatku doszła osteoporoza kręgosłupa i od tego momentu została skazana na łózko i pomoc rodziny, która zaczynała być zmęczona tą sytuacją. Jedna z sióstr powiedziała nawet, że obrzydło jej opiekowanie się Natalią i że ma uraz do wszystkich niepełnosprawnych.

Matka Natalii zmarła. Napięcie pomiędzy siostrami wzrastało. Natalia mogła jeszcze liczyć na pomoc brata, ale gdy i on się rozchorował, postanowiła, że wystąpi o przyznanie jej miejsca w domu opieki społecznej. Gdy tylko znalazła się w najlepszym domu opieki społecznym w Polsce, personel DPS otoczył ją troskliwą opieką. Poznała wspaniałych pensjonariuszy, którzy Natalię potraktowali jak siostrę. W DPS mogłem przywitać Natalię i ja, "Warszawski Nikifor". Nawiązała się pomiędzy nami przyjaźń. Gdy zauważyłem, że Natalia obsługuje komputer, zaproponowałem jej, żeby z pomocą internetu wspierała osoby, które też są skazane do końca życia na leżenie w łóżku i popadły w depresję. Natalia opowiadała mi, że gdyby była zdrowa, to chciałaby pracować jako psycholog, a ponieważ choroba przeszkodziła w tych planach, więc chce pomagać, bo lubi ludzi.

Czytaj koniecznie: Rękopisy Don-Kichotki - warsztat pracy poetyckiej

Na stronie: www.mkrauss.com powstała nowa zakładka: Don Kichotka



autor "Don - Kichotka"
"Gość"
------------------------------------------
Ktoś nagle drzwi zapukał, wejść odpowiedziałam
Podniosłam głowę, w progu miłość stała
W czerń aksamitnych loków otulona była
Lazurowym błękitem loków w oczy me patrzyła
Liczko rumiane usta jak kwiatek różany świeże i miękkie miała
Uśmiech wesoły ciepły niczym samo słońce
Dłonie tak delikatnie jak skrzydła motyla
Serce czyste i dobre jak woda źródlana
To była właśnie, cierpliwie czekała i
Wpuściłam ją do środka usiadła w fotelu
Rozjaśniła dom ciepłem, a świat nabrał kolorów
było miło przytulne, czas nam szybko minął
Chciałam by pozostała, chętnie się zgodziła
Teraz razem mieszkamy jak dwa przyjaciele
Dużo domu jest słońca, trudnych chwil niewiele
Zaczęłam znowu marzyc, bo wiem ze jest ona
Niczego się nie lękam, jej czułe ramiona dotykam

Wiersz został napisany dla Marka Kraussa jako przyjaciela Natalii.

Natalia jest gotowa wspierać wszystkich, którzy nawiążą z nią kontakt. Podaję adres mailowy: donkichotka@gmail.com oraz tel. 668-848-971

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!