Okładkę książki zaprojektował Krzysztof Błażejczyk Okładkę książki zaprojektował Krzysztof Błażejczyk

Okładkę książki zaprojektował Krzysztof Błażejczyk. (© www.wydawnictwowam.pl)

Gdyby nowy Minister Edukacji Narodowej chciał dokonać zmian w wykazie szkolnych lektur obowiązkowych, to powinien bezwzględnie wziąć pod uwagę książkę Andreasa Steinhöfela "Rico, Oskar i głębocienie", którą właśnie opublikowało krakowskie Wydawnictwo WAM.

Książka ta propaguje między innymi takie wartości, jak przyjaźń, poświęcenie i tolerancja oraz szacunek dla wszelkiej inności. Mocno osadzona w realiach znanych współczesnemu, młodemu człowiekowi, robi to w sposób niezwykle subtelny, bez nachalnego dydaktyzmu i moralizowania.

Bohaterem swojej opowieści Andreas Steinhöfel uczynił Frederica Dorettiego, chłopca głęboko utalentowanego albo inaczej upośledzonego - "ale tylko umysłowo i tylko czasami", jak mówi o sobie ten uczeń szkoły specjalnej, któremu mylą się strony, kierunki geograficzne czy kolory. Wraz z matką zamieszkuje on w kamienicy przy ulicy Majowej 93 w Berlinie. Przez większość dorosłych współlokatorów traktowany jest pobłażliwie, by nie powiedzieć - lekceważąco. Pozwalają mu oni odwiedzać swoje mieszkania, nawet opiekować się nimi w czasie wyjazdu na urlop. Choć są wśród nich i tacy, jak pan Fitzke, którzy nazywają go półgłówkiem. Rico nie czuje nienawiści do tych, którzy traktują go nienajlepiej, ba, toleruje ich "niedoskonałości", jak choćby homoseksualizm pana Kieslinga.

Wielkim przyjacielem chłopca jest jego matka, Tanja Doretti, pracownica klubu seniorów Siwe Trzmiele, o którą chłopiec bardzo się troszczy i we właściwy dla siebie sposób szuka dla niej, wdowy, nowego partnera życiowego. Przyjaciela znajduje Rico również w przypadkowo spotkanym Oskarze, siedmioletnim chłopcu, który jest z kolei "wysoce uzdolniony", czyli nad wyraz inteligentny, ale bardzo bojaźliwy (np. chodzi w kasku, by zabezpieczyć się przed ewentualnym wypadkiem). Obu tych chłopców, kontrastowo się różniących, połączy jako się rzekło, przyjaźń wystawiona na próbę przez niejakiego Mistera 2000, czyli porywacza dzieci grasującego w stolicy Niemiec. Z nim też związane są tytułowe intrygujące "głębocienie". To intryga kryminalna, którą rozwiąże głęboko utalentowany mały detektyw, wielbiciel filmów z Miss Marple.

Opowieść Andreasa Steinhöfela "Rico, Oskar i głębocienie" jest napisana bardzo prostym językiem, pełnym ciepłego, serdecznego humoru. Ma ona formę wakacyjnego pamiętnika, którego pisanie zlecił chłopcu nauczyciel, chcąc zmusić go w ten sposób do udoskonalenia umiejętności ortograficznych (Rico pisał na komputerze z opcją poprawiania błędów) i rozwinięcia talentu narracyjnego. Walorem książki jest konstrukcja głównego bohatera, który przypomina nieco Forresta Gumpa: sympatycznego, nieporadnego chłopca, niepozbawionego jednak umiejętności wnikliwego obserwowania świata dorosłych i wysnuwania logicznych wniosków, nie tylko natury detektywistycznej, ale quasi- filozoficznej, jak choćby taki: Ludzie nie umieją sobie poradzić ani z kimś niezbyt rozgarniętym, ani z kimś zbyt mądrym lub Prawdziwi przyjaciele zawsze mają dla siebie czas, bo razem chcą przeżyć wszystkie najpiękniejsze chwile. W książce padają też cierpkie słowa o dorosłych, którzy w niewystarczającym stopniu zajmują się swoimi dziećmi i one m.in. dlatego padają ofiarami wypadków samochodowych lub porwań. Dorośli czytelnicy tej książki powinni się zastanowić nad własnym stosunkiem do swoich dzieci - zdaje się mówić Andreas Steinhöfel w utworze z interesująco skonstruowaną intrygą kryminalną, niezwykle wciągającą czytelnika w każdym wieku.

Książka "Rico, Oskar i głębocienie" Andreasa Steinhöfela jak najbardziej słusznie otrzymała w Niemczech nagrodę dla najlepszej powieści dla dzieci i młodzieży, bo jest po prostu ciekawa i mądra. Dodajmy, że tekst uzupełniony jest sympatycznymi ilustracjami Petera Schössowa, natomiast Wydawnictwo WAM oferuje również audiobooka, na którym opowieść małego Rica interpretuje znakomicie Artur Barciś.

Andreas Steinhöfel, Rico,Oskar i głębocienie
Przekład: Elżbieta Jeleń
Wydawnictwo WAM
Kraków 2011


Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!