Pół roku po tragicznym trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło Haiti, większość państw, które obiecały pieniądze na odbudowę karaibskiego kraju, wciąż nie wysłała tam ani grosza.

Sześć miesięcy temu byliśmy świadkami dramatycznych scen, które rozgrywały się na Haiti - pogrążonym w chaosie, niewielkim karaibskim państwie. Cały świat obiegły zdjęcia zniszczonych domów, ulic i niemalże zrównanych z ziemią całych miejscowości. Trzęsienie ziemi o sile 7 stopni w skali Richtera pozbawiło życia blisko 230 tys. osób, kolejnym trzystu tysiącom przyniosło obrażenia, a milionom odebrało niekiedy cały dorobek ich życia.

Świat solidarnie wyraził chęć pomocy Haiti. Do zniszczonej haitańskiej stolicy napływały kolejne transporty z wodą, żywnością, medykamentami, sprzętem medycznym i ratunkowym, najpotrzebniejszymi rzeczami codziennego użytku. Były to jednak tylko i wyłącznie środki doraźne i oczywistym było, że Haiti wymagać będzie długofalowej pomocy, przede wszystkim finansowej, która pozwoliłaby odbudować, zniszczone przez kataklizm, domy.

Na marcowej konferencji poświęconej pomocy dla Haiti, międzynarodowa społeczność obiecała blisko 5 mld 300 mln dol. pomocy. Niestety dziś już wiadomo, że jedynie znikoma część tej sumy trafiła na Haiti.

Najwięcej obiecała Wenezuela, bo aż 1 mld 320 mln dol., zgodnie z zapowiedziami, miało być przekazane na odbudowę Haiti. Także Stany Zjednoczone zaoferowały ponad miliard dolarów, jednak ani USA, ani Wenezuela, do dziś nie zapłaciły ani jednego centa.

Łącznie, od czasu nowojorskiej konferencji, Haiti otrzymało 506 mln dol. pomocy, z czego 200 mln stanowiły środki przyznane Haiti w ramach międzynarodowej pomocy, jeszcze przed trzęsieniem ziemi, a kolejne 200 mln to pieniądze, które trafiły bezpośrednio do haitańskiego rządu na odbudowę administracji państwowej. Tak więc z 500 mln dol., tylko 100 mln zostało przeznaczonych na realną pomoc dla Haiti.
Tylko kilka krajów, biorących udział w nowojorskiej konferencji, przekazało jakiekolwiek środki - w tym Brazylia, Australia, Estonia i Norwegia. Także Polska, poza 50 tys. dol., które zostały przekazane Haiti przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż, nie wypełniła jeszcze swoich zobowiązań i obietnic, które opiewają na sumę 600 tys. dolarów.

Trzeba podkreślić, że większość państw zaoferowała pomoc, ale rozłożoną na dziesięć kolejnych lat. Sytuacja na Haiti jest jednak tragiczna i już dziś potrzebne są duże środki pieniężne, by można było odbudować zniszczony kraj i dać jego mieszkańcom szansę na normalne życie.

1,5 mln ludzi wciąż mieszka w prowizorycznych barakach, chatach własnej roboty oraz obozach namiotowych. 130 takim obozom grozi zbliżający się już sezon huraganowy, co dodatkowo może zwiększyć skalę haitańskiej nędzy.

W wypowiedzi udzielonej na początku tygodnia telewizji CNN, specjalny wysłannik ONZ na Haiti, Bill Clinton oświadczył, że "zamierza wezwać wszystkie rządy, które obiecały pomoc, do jej ofiarowania" oraz dodał, że "próbuje sprawić, by dali te pieniądze i cały czas stara się uzyskać informacje, kiedy fundusze pomocowe zostaną wreszcie uwolnione".

Clinton, zapytany o przyczyny opieszałości rządów w przekazaniu pomocy, powiedział, że "po części winić można światowy kryzys ekonomiczny", a także, że "wiele krajów miewa ostatnimi czasy problemy gospodarcze i chce trzymać pieniądze tak długo, jak tylko się da".

Póki co, Haiti nie pogrążyło się w totalnej biedzie, dzięki pomocy licznych organizacji pozarządowych. Organizacja Lekarze Bez Granic wydała już na ten cel blisko 65 mln dol. i planuje do końca roku wydać kolejne 100 mln. Międzynarodowy Czerwony Krzyż udzielił do tej pory pomocy w wysokości 148 mln dol., a w rezerwie jest kolejnych 468 mln. Także prywatna fundacja Billa Clintona wydała spore środki na pomoc i odbudowę Haiti, które pozyskała od meksykańskiego miliardera Carlosa Slim Helu oraz kanadyjskiego milionera Franka Giustra.

Na podstawie: refondation.ht, wsws.org, un.org

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!