Sylwester Szymański-Legia to najlepszy klub do rozwoju zawodnika

Justyna Borowiecka

Sylwester Szymański zawodnik Legii Warszawa, opowiedział mi o równicy między Spartą Prudnik a Legią Warszawa, marzeniach, AC Milanie, najgorszym meczu i Akademii Legii. Zapraszam do przeczytania wywiadu, z młodym i zdolnym Legionistą.
Justyna Borowiecka –To nie było tak dawno, więc na pewno pamiętasz, jak zainteresowałeś się grą w piłkę?Sylwester Szymański

– Wszystko zaczęło się, gdy miałem 7 lat. Nauczyciel w-fu widząc jak się prezentuje na zajęciach szkolnych zaproponował mi pójście na trening do miejscowej drużyny z Głogówka. Tak też zrobiłem, a zaprowadził mnie mój tata. To dzięki niemu zainteresowałem się piłką nożną, po przez oglądanie razem meczów. Bardzo często również wychodziliśmy na dwór, aby wspólnie pograć w piłkę. Bardzo miło te nasze wypady na boisko wspominam (uśmiech!).

Obecnie grasz i trenujesz w Legii Warszawa, jak Ci się tam pracuje?

Pracuje mi się dobrze. Panuje tutaj dobra atmosfera, treningi odbywane są bardzo profesjonalnie. Nie mam, na co narzekać.

Słyszałam, że miałeś propozycję z Górnika Zabrze, ale wybrałeś Legie, dlaczego właśnie Legia?

Wybór nie należał do łatwych, ponieważ do końca gimnazjum miałem zostać w Prudniku, a stamtąd przenieść się do Zabrza, gdyż te dwa kluby mają podpisaną umowę na podstawie, że wyróżniający się zawodnicy z Prudnika trafiają do Górnika. Byłem przekonany, iż Zabrze to będzie dobre miejsce do rozwoju, do czasu, gdy Legia zaprosiła mnie na 3-dniowe testy w maju, po których dowiedziałem się, że warszawski klub chce abym został ich zawodnikiem. Miałem czas do wakacji by wybrać. Po długich rozmowach z rodzicami, trenerami i znajomymi wybrałem ofertę Legi, której w żadnym procencie nie żałuje.

Muszę również zapytać o Akademię Piłkarską Legii Warszawa, gdzie również jesteś zapisany. Powiedz, czego nowego uczysz się w tej Akademii?

- Uczę się wielu rzeczy. Na treningach głównie przykładamy się nad taktyką, bez której ani rusz w piłce. Pierwszym trenerem jest Krzysztof Dębek, drugim Bernard Kapuściński a od przygotowania fizycznego Tomasz Grudziński. Sukces Akademii to z pewnością mistrzostwo Polski zdobyte rok temu z rocznikiem ‘94, niestety nie mogłem wziąć udziału w mistrzostwach z powodu kontuzji. Lubię tą Akademie, panuje tutaj świetna atmosfera, wszyscy bardzo dobrze się dogadujemy.

Trudno było się dostać do tej Akademii?

- Nie było wcale łatwo, ale był duży plus, że jechałem na testy wraz ze swoim kolegą z Opolszczyzny Wojtkiem Kochański, z którym mieszkam razem w internacie. W pierwszym dniu testów mieliśmy robione testy szybkości, a po nich grę kontrolną. Następne dwa dni to były normalne treningi, w których wszyscy testowani brali udział jak gdyby byli zawodnikami Legii. Mogę powiedzieć tyle, że Legia to najlepszy klub do rozwoju dla młodego zawodnika.

Grałeś również w Sparcie Prudnik, widzisz różnice pomiędzy Spartą a Legią?

- Jakaś różnica jest, ale wcale nie taka duża jak powinna się wydawać. Może treningi były inaczej prowadzone, choć trener miał pojęcie i wiedział jak nas przygotowywać. Warto dodać, że ze Sparty kilku moich kolegów gra w Górniku Zabrze, a niektórzy już mają do czynienia z pierwszym zespołem .

Mimo młodego wieku występowałeś również w młodzieżowej reprezentacji U-16, jakie to uczucie grać w kadrze z orzełkiem na piersi?

- To jest niesamowite uczucie, na początku był lekki stres, ale od czego ma się kolegów (uśmiech!)

Jakie jest Twoje największe marzenie?

- Zagrać w pierwszej reprezentacji Polski oraz w Serie A, dalekie marzenie, ale może się spełni (uśmiech!)

Wiążesz swoją przyszłość z graniem w piłkę?

- Powiem krótko – Tak! (uśmiech!)

Czy jest jakieś klub, w którym szczególnie chciałbyś zagrać?

- Tak jest. To AC Milan, jest to moja ulubiona drużyna, kibicuje im od kilku lat i chciałbym kiedyś tam zagrać.

Czy masz jakiego ulubionego piłkarza, którego grę podpatrujesz?

- Arjen Robben, może nie mój ulubiony piłkarz, ale nie raz zdarza mi się podpatrzeć jego grę. Podoba mi się u niego krótkie prowadzenie piłki oraz dryblingi, jakie wykonuje i czasami próbuje go naśladować, choć nie zawsze się udaje (uśmiech!)
Grasz na pozycji pomocnika, zawsze chciałeś być pomocnikiem czy brałeś też po uwagę inne pozycję?
-Przychodząc do Warszawy, byłem napastnikiem, choć w Prudniku zdarzyło mi się parę razy zagrać na boku pomocy. Trener z Legi powiedział, że widzi mnie, jako bocznego pomocnika no i tak już zostało (uśmiech!).

Pamiętasz swój najciekawszy mecz taki, który szczególnie dobrze Ci wyszedł?

- Były to derby z Polonią. Dostałem powołanie do rocznika ‘94 na ten mecz. Mimo, że zagrałem tylko połowę, to udało mi się zdobyć jedną bramkę i asystę. Wygraliśmy ten mecz 5:1. Mecz odbywał się w dniu urodzin mojej mamy, więc szczególnie chciałem jak najlepiej wypaść, żeby zrobić mamie mały prezent i udało się, była bardzo szczęśliwa (uśmiech!)

A jaki najsłabszy?

- To był mecz kadry Opolszczyzny z lubuskim. Byłem wtedy po kontuzji, przed meczem odbyłem tylko jedną jednostkę treningową i wiedziałem, że nie jestem przygotowany fizycznie do tego spotkania, ale oczywiście chciałem grać i nic nie powiedziałem trenerowi i tutaj chyba popełniłem błąd. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, a ja jako napastnik w przeciągu całego spotkania zrobiłem 1 dobrą akcje a reszta to niestety same straty.

Jakie masz plany na najbliższe dni, miesiące?

- Przede wszystkim dobrze skończyć szkołę, no i oczywiście rozwijać się piłkarsko jak najlepiej.

Dziękuję poświęcony mi czas i życzę Ci wielu sukcesów!

- Dziękuję również i serdecznie pozdrawiam (uśmiech!)

Z

Sylwestrem Szymańskim

rozmawiała:

Justyna Borowiecka
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3