Oto typowy przykład odkładania spraw do załatwienia, na ostatnią chwilę. Za urządzanie terenu przycmentarnego w Szczecinie Dąbiu zabrano się na chwilę przed przysłowiową godziną "zero".

Ludzie przed 1 listopada, ubierają groby swoich bliskich, a wokoło krzątanina; ba - rwetes, "krętu mętu", wykopki, przekopki. Czy zdążą zakończyć? Pozostało jedenaście dni. Czy nie można było, odrobinę wcześniej? Czy praca pod presją dotrzymania terminu, czy wzmieszczenia się w czasie daje lepsze wyniki? Powiadają, że co nagle to po diable.

Portfel

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!