Już wiosna. Zbliża się sezon urlopowy. Czas zabrać się za planowanie wycieczek. Proponuję czytelnikom wyprawę do Dolnośląskiego Zagłębia Tkactwa w Kamiennej Górze, Lubawce i Chełmsku Śląskim.

Jednym z ginących zawodów jest zawód tkacza. Jest to jedno z najstarszych rzemiosł sięgające zarania ludzkości. Umiejętność tkania posiadł już człowiek pierwotny, zapewne podglądając ptaki i zwierzęta budujące z gałęzi swoje gniazda, a może instynkt ochrony przed zimnem i niebezpieczeństwem wymusił na nim tę umiejętność? Nieopodal Kamiennej Góry znajduje się urokliwa miejscowość Chełmsko Ślaskie, dawniej miasteczko, obecnie wieś, gdzie tradycje tkackie sięgające zamierzchłej przeszłości. Ciężkie było życie
chełmskich tkaczy, którzy musieli pracować bez wytchnienia całymi rodzinami. Wyzyskiwani przez pośredników i handlarzy podnieśli w 1793 r. bunt, w efekcie którego nieco się poprawiła ich dola. Obecni mieszkańcy Chełmska Ślaskiego pochodzą z Sądecczyzny. Niektórzy z nich tradycje tkackie przenieśli ze swoich domów, by dalej kontynuować to rzemiosło. To tamtych czasów może dotyczyć piosenka z Kabaretu Starszych Panów. "Tatka tka i matka tka, a praczka czka i też tam tka...".

Dzisiaj pracowite ręce tkaczy zastępują maszyny sterowane komputerowo, dzięki czemu materiały powstają w szybkim tempie. Własnymi rękoma wykonuje się już tylko tkaniny artystyczne, takie jak: gobeliny, dywaniki strzyżone, kilimy, sumaki. W Kowarach organizowany jest corocznie ogólnopolski plener artystyczny, w trakcie którego, artyści prezentują swoje umiejętności w Kamiennej Górze, Lubawce, Chełmsku Śląskim i Jeleniej Górze. Obecnie do tkania artystycznego z rzadka używa się krosien, robi się to ręcznie. Tak wykonane dzieła zdobią ściany muzeów i salony miłośników tej formy wyrazu artystycznego.

Dzieje tkactwa, od najwcześniejszych tkanych form i przeróżnych krosien, prezentuje Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze, gdzie możemy prześledzić cały cykl powstawania tkaniny od ziarna lnu do gotowego
materiału. Możemy tam oglądać narzędzia tkackie od najprymitywniejszych do współczesnych, kierowanych komputerowo. W Chełmsku Śląskim zachowały się osobliwe domy tkaczy. W jednym z nich znajduje się małe muzeum, w którym można samemu potkać na oryginalnych krosnach lub przyglądnąć się pracy tkacza. Niedalekie Kowary do niedawna znane były z misternie tkanych dywanów i kilimów ale dziś już się tam nie tka. Duże zakłady tkackie upady, a park maszynowy odsprzedano do Czech. Ciekawe, czy Czesi je dobrze wykorzystują?

Styl życia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!