Turyści bardzo chętnie wyruszają w góry i równie chętnie góry zaśmiecają. 30 czerwca, w ramach akcji "Czyste Tatry", wolontariusze zebrali na trasach i szczytach ogromną górę śmieci.

W akcji "Czyste Tatry", przez całą sobotę, 30 czerwca, około tysiąca wolontariuszy w pocie czoła sprzątało tatrzańskie szlaki i szczyty. Od rana do późnych godzin wieczornych, zebrali i znieśli łącznie setki worków - prawie półtorej tony - różnych śmieci i zanieczyszczeń porzuconych przez turystów.

Najbardziej zaśmiecone były i najwięcej nazbierano nieczystości w rejonie drogi do Morskiego Oka oraz w powszechnie odwiedzanych dolinach: Chochołowskiej i Kościeliskiej – podał serwis radiokrakow.pl. Odważni, dzielni, pracowici i ofiarni wolontariusze sprzątali też trudno dostępne szczyty - Rysy i Świnicę. Podczas akcji wolontariusze oddawali krew chorym i poszkodowanym w wypadkach w Tatrach.

Najczęstszym i "największym" liczebnie śmieciem i najtrudniejszym do zbierania ze względu na "gabaryty", są niedopałki papierosów i puszki po piwie i innych napojach. Znaleziono też wiele większych i dużo mówiących zanieczyszczeń, m.in. znak drogowy, szlafrok i kilka sztuk damskiej bielizny.

Dzisiaj, podczas podsumowania akcji "Czyste Tatry" zauważono, że tegoroczne sprzątanie było największym sprzątaniem Tatr w historii. Jego organizator i twórca akcji, Albin Marciniak, który prowadzi Klub Podróżników Śródziemie, podkreślił, że uczyniono to u progu sezonu letniego. Dodał, że od dziś turyści mają czyste Tatry, i – jak powiedział - "chcielibyśmy, żeby te góry w takim stanie zostały" – miał na myśli, oczywiście, po sezonie – podaje tech.money.pl.

Skala zjawiska zaśmiecania i zabrudzania Tatr jest niewyobrażalnie wielka. Według Albina Marciniaka, ilość zebranych śmieci w tym roku jest ogromna. Ale też zwrócił uwagę, że statystycznie tylko w jeden weekend, turyści potrafią wyrzucić 30 metrów sześciennych zanieczyszczeń.

W wielkim sprzątaniu Tatr wzięli udział m.in. podopieczni stowarzyszenia "Siemacha", których poprowadził w góry i doliny, ambasador i sponsor akcji, znany motocyklista rajdowy Rafał Sonik. Polskie Tatry sprzątali również wychowankowie domów dziecka i żołnierze 6. Brygady Powietrzno-Desantowej. Do tej pięknej, choć mało wdzięcznej akcji przyłączyli się: marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa oraz burmistrz Zakopanego.

Godnymi ambasadorami historycznego sprzątania Tatr byli także: pierwszy zimowy zdobywca Mount Everestu - Leszek Cichy oraz popularni artyści: Sebastian Karpiel Bułecka, aktor Bogusław Linda i Lidia Popiel.

Organizatorzy akcji "Czyste Tatry" zapowiedzieli, że w 2013 roku również wyruszą w góry z chętnymi do ich sprzątania. Planują za rok przeprowadzić akcję nie tylko w polskich, ale i słowackich Tatrach. Organizatorzy i uczestnicy liczą, że tegoroczna akcja uświadomi wszystkim bez wyjątku turystom, że w parkach narodowych nie należy lekkomyślnie wyrzucać śmieci, ale trzeba je znosić w plecaku w doliny i wrzucać do ustawionych tuż przy wejściach do dolin, koszy.

Stanisław Cybruch

Znajdź nas na Google+

Styl życia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!