Kilka dni temu w obozie Nowej Muzyki wybuchła bomba: zaproszono na sierpniowy festiwal elektroniczny, genialny duet Caribou i Four Tet i dołączono do tego dwie berlińskie nazwy o niemałej renomie.

Dwa tuzy to Caribou i Four Tet, czyli mistrzowie awangardy, dwóch artystów z grubsza, którzy stoją za dwoma najciekawszymi elektronicznymi i alternatywnymi projektami w ostatniej dekadzie. Fenomenalne płyty-historie Four Teta, czyli Keirana Hebdena, i zwiewne dźwięki "Andorry" przeistoczone nieoczekiwanie w najbardziej narkotyczne wydawnictwo ostatnich lat - "Swim", zostaną zlane i przeistoczone w DJ set. Czeka nas elektryzujący Back2Back Dj Set. Odjazd!

Druga sprawa to Saschienne, indie-alternatywne, androgenne podejście do gitarowego-elektronicznego grania. Bardzo się przyjemnie słucha tego duetu na nagraniach, aranżacje i wokale są subtelne i wciągające. Uznałabym to za kolejny dowód na wyższość Berlina, skąd są artyści stojący za projektem, nad wszystkimi innymi stolicami świata w kategorii muzyki.



Żeby Berlin miał jeszcze większe pole do supremacyjnego popisu, dołożono do składu Lucy Mortellaro, inaczej Lucy, artystę stojącego za muzyką techno sensu stricte.

Karnety trzydniowe na festiwal Tauron Nowa Muzyka są już w sprzedaży, a my spotykamy się między 23 a 26 sierpnia w Katowicach na elektronicznej uczcie.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!