Zoom Zoom – oto aktualne hasło Mazdy. Fonetycznie każdy może sprawdzić co to oznacza i wyciągnąć wnioski. W naszym teście najmniejsza z Mazd - model 2 w wersji Sport.

Zoom Zoom to aktualne hasło Mazdy. Fonetycznie każdy może sprawdzić co to oznacza i wyciągnąć wnioski. Zadziwiające jest porównanie sylwetki Mazdy (obojętnie której) do wydźwięku owego hasła. Ma być dynamicznie? - To jest dynamicznie i lekko sportowo. W naszym teście najmniejsza z Mazd – model 2 w wersji Sport.

W przypadku małych samochodów styliści dość często popuszczają wodze fantazji i projektują nadwozia o zdecydowanych, odważnych liniach. W tym segmencie konserwatywne linie i zdolność do wtapiania się w otoczenie schodzą na dalszy plan. I dobrze. Mazda 2, to moim zdaniem, przykład jednego z najładniejszych samochodów miejskich. Łagodne linie łączą się harmonijnie z ostrymi, sportowo stylizowanymi kształtami. Relatywnie długi przód auta płynnie łączy się ze wznoszącą linią okien, a całość wieńczy krótki i zadziornie zadarty tył. Wersja Sport wyposażona jest dodatkowo w zestaw spoilerów i niskoprofilowe opony z aluminiowymi felgami, co dodatkowo stwarza wrażenie „ostrego” autka.


Wnętrze, mimo że o dość ciekawej stylizacji, jednak nie porywa tak bardzo jak nadwozie. W wersji pseudousportowionej powinno się znaleźć choć kilka drobiazgów odróżniających ją od innych. A tak mamy twardy (na szczęście dobrze zmontowany) i czarny kokpit. Konstruktorzy Mazdy 2 na pewno nie mieli w planach stworzenia największego auta w swojej klasie. O ile z przodu siedzi się bardzo wygodnie, to niestety z tyłu jest już znacznie gorzej. Bagażnik też nie szokuje swymi 250 litrami pojemności. Na pocieszenie trzeba przyznać, że z łatwością można znaleźć idealną pozycję za kierownicą – dzięki temu prowadzenie samochodu staje się wielką przyjemnością.


Wersja Sport napędzana jest najmocniejszym silnikiem dostępnym do Mazdy 2. Jest to jednostka o dużej jak na dzisiejsze standardy pojemności 1.5l i mocy 103 koni mechanicznych. Dla samochodu o wadze 1 tony wystarczy na sprawne i dynamiczne poruszanie się po mieście. W trasie też nie będziemy zawalidrogą. Z silnikiem bardzo dobrze współpracuje 5-biegowa skrzynia biegów o przyjemnym sposobie pracy – z lekkim oporem i krótkim skokiem lewarka.

Samochód wybija się ponad przeciętność głównie za sprawą układu jezdnego. Zawieszenie jest sztywne, niski profil opon dorzuca kilka swoich groszy i samochód niesamowicie sprawnie pokonuje zakręty. Im szybciej się jedzie i im ciaśniejsze są zakręty, tym większą sprawia frajdę. Dla mnie to duże pozytywne zaskoczenie. Niejako na deser trzeba dodać czuły i świetnie współpracujący z zawieszeniem układ kierowniczy. Ten samochód to istny mistrz szybkiego pokonywania zakrętów w swojej klasie. Zwolennicy komfortowego pokonywania nierówności z pewnością będą zawiedzeni, ale nie po to kupuje się wersję ze słowem "sport" w nazwie, żeby łagodnie wozić się po drodze.

Testowana wersja 1.5 Sport kosztuje niecałe 60.000 złotych. Niestety, nie jest to mało jak na tak małe auto. Na szczęście wyposażenie jest bogate i obejmuje m.in. automatyczną klimatyzację, podgrzewane przednie siedzenia, tempomat, radio z MP3 i sześcioma głośnikami, a także wspomniany już pakiet spoilerów i aluminiowe felgi. Konkurencja z podobnym wyposażeniem wcale nie jest dużo tańsza.

Mazda 2 w wersji Sport ma w sobie to coś, co sprawia, że im dłużej się nią jeździ, tym bardziej nie chce się z niej wysiadać. Idealne zgranie ze sobą układu: dobra pozycja za kierownicą, dynamiczny silnik, rewelacyjne trzymanie się drogi i precyzyjny układ kierowniczy dało naprawdę świetne wyniki.

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!