Kto jeszcze nie widział Roberta Smitha i paczki, ten będzie miał taką okazję na przełomie maja i czerwca w Barcelonie. Brytyjczycy właśnie potwierdzili swój występ na festiwalu.

Po dłuższej chwili ciszy z obozu Primavera Sound, nadeszła prawdziwa bomba - The Cure zasila zestaw muzyczny, którym raczyć będzie się można pomiędzy 30 maja a 3 czerwca tego roku. Jak na razie powodów do wizyty Hiszpanii w tym terminie jest już kilkadziesiąt i wszystkie doskonałe. Kolejne wieści dorzucały do zestawu postaci takie jak Jeff Mangum czy Josh T. Pearson, czy całą masę zespołów zaspokajających najbardziej wybredne i skomplikawane gusta: od Melvins, przez Liturgy, po Yo La Tengo i Afghan Whigs, nie wspominając już o grime'owym Grimes i zdrowej dawce popu w wydaniu chociażby Neon Indian.

The Cure będą zapewne jednym z tych zespołów, które zainteresują fanów wszystkich gatunków. Co roku w Parc del Forum ważnym elementem programu są klasycy - i za takich niewątpliwie należy uznać Anglików, którzy grają razem od 1976 roku. Co prawda od prawie czterech lat zespół nie wydał żadnej płyty, ale ich "4:13 Dream" z 2008 roku potwierdziła, że dobrych pomysłów na granie Cureowcom nie brakuje.

A to próbka ich możliwości ze wspomnianego wydawnictwa:



Oczekujemy oczywiście jeszcze więcej emocjonujących wieści z serca Katalonii.

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!