Dewastacja środowiska i dróg - to pewne. Zwiększone zagrożenie dla innych użytkowników dróg - także.

Czy używanie kolosów samochodowych, smoków wyżerających tlen z atmosfery, zionących trującymi spalinami, jest konieczne? Czy nie można byłoby - choć o trochę - zmniejszyć, ograniczyć ich szkodliwej działalności? Czy tylko mnie takowe pytania przychodzą do głowy? Czy stosowne będzie zawołanie: Boże! Ludzie! Zainteresujcie się środowiskiem i gospodarką?

Brak objazdów, gęsto zaludnionych miast. Brak wiaduktów na drogach krzyżujących się z torami kolejowymi. Wąskie, kręte drogi. Taki stan może trwożyć. To nie jest krytykanctwo, czy malkontenctwo. To wszystko pociąga za sobą ofiary w ludziach i to nie małe. Ilość ich ciągle wzrasta. Czy hasło: "wsadzić tiry na platformy kolejowe", jest realne w polskich realiach? Jeśli nie wszystkie to te przejeżdżające - tranzytem - przez Polskę.

Proste jak - przysłowiowy - drut. Na przejściu granicznym zbudować terminal kolejowy z obrotnicą, na którą wjedzie samochód. Obrotnica się obraca i samochód z niej zjeżdża - wprost - na platformę kolejową. Itd, itd. - aż do skompletowania - opłacalnego dla kolei - składu. I wio! Dalej na wschód, albo na zachód. Bez kolizji. Bez odstawania przed przejazdami kolejowymi. Bez zasmradzania atmosfery. No i taniej, ponieważ transport kolejowy jest znacznie tańszy, o czym powszechnie wiadomo.

Kiedyś jechałem - nocą - za tirem na litewskich numerach i nie mogłem go wyprzedzić, ze względu na brak widoczności. Cały czas utrzymywała się mgła - tak mi się wydawało. Aż w końcu udało mi się go wyprzedzić. I raptem mgła ustąpiła. Dotarło do mnie, że to ta bestia tak okropnie kopciła. Nie do wiary - jednak prawdziwe.

Może by tak któryś z posłów na sejm zaproponował utworzenie komisji ds. rozwiązania transportu tirów koleją. Ostatnio - wszelkiego rodzaju - komisje mają wzięcie. Z góry zakładam, że z tą może być problem. Bo które z mediów zainteresuje się takim nudziarstwem. A bez medialnej oprawy - jak tu obradować. To nie polepszy wizerunku, żadnej opcji politycznej.

Trudności, trudnościami! Swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami warto jest się podzielić. A nóż! Ziarno spadnie na podatny grunt. A do "braci dziennikarskiej" zawołam: pomożecie? I tu z góry też zakładam, że usłyszę: pomożemy! (Tylko bez - nie taktownych - skojarzeń)

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!