Polak po zaciętym pojedynku wywalczył drugie miejsce, w drugiej rundzie tegorocznego cyklu GP w Goteborgu. W sobotni wieczór najwięcej powodów do zadowolenia miał Duńczyk, Kenneth Bjerre, który odniósł swoje pierwsze w karierze zwycięstwo.

Pierwsze biegi nie zapowiadały wielkich emocji. Na sztucznym torze w Goteborgu o miejscu decydował głównie start i pierwszy łuk. Wystarczy wspomnieć, że pierwszą mijankę o biegowe zwycięstwo kibice mogli zaobserwować dopiero w siódmym biegu, gdzie młody Rosjanin z polskim obywatelstwem Emil Sajfutdinow zaskoczył po szerokiej Jarosława Hampela, dla którego były to pierwsze dwa punkty w tych zawodach.

Po drugiej serii biegów uśmiechu nie można było dostrzec na twarzach licznie zgromadzonych, polskich sympatyków żużla. Tomasz Gollob, który był typowany na faworyta tych zawodów miał zaledwie trzy punkty i jedynie polski Norweg Rune Holta godnie reprezentował biało-czerwone barwy z 5-punktowym dorobkiem.

Padający deszcz i śliski tor nie zmienił obrazu zawodów również w kolejnej odsłonie. Choć na torze było już trochę więcej walki, to nadal decydował start, a szczególnie rozkład pól startowych, z których przyszło rywalizować zawodnikom ze światowej czołówki. Zdecydowanie najgorszym było drugie pole startowe, z którego żaden z zawodników nie potrafił przywieźć godziwej zdobyczy punktowej.

Największą niespodzianką po trzech seriach startów była postawa tegorocznego debiutanta w cyklu GP Magnusa Zetterstroema. Popularny, 38-letni Zorro miał na swoim koncie 8 punktów i przewodził w klasyfikacji przejściowej, którą zamykał, ku jeszcze większej niespodziance Jason Crump z zaledwie jednym punktem. Aktualny mistrz świata i zwycięzca GP w Lesznie sprzed dwóch tygodni kompletnie sobie nie radził na torze w Ullevi i wszystko zapowiadało olbrzymią sensację.

Bieg trzynasty, który rozpoczynał kolejną serię startów pokazał, że szwedzka klątwa krąży nad drugim polem startowym. Fantastycznie spisujący się Zetterstroem, któremu przyszło startować z drugiego pola zaprezentował zdecydowanie najszybszy start, by ostatecznie przyjechać na ostatniej pozycji po minięciu na dystansie przez wszystkich rywali. Swoją niemoc w biegu szesnastym przełamał w końcu Jason Crump, który po dobrym wyjściu spod taśmy spokojnie przywiózł pierwszą trójkę, która jednak nie dawała mu pewnego awansu do półfinału.
Przed ostatnią serią rundy zasadniczej z 9 punktami na prowadzeniu był Greg Hancock.

Popularny „Herbi”, któremy zaliczył wpadkę w pierwszej rundzie w Lesznie, udowodnił, że skreślenia go z walki o miejsca medalowe było wielkim błędem niektórych kibiców czarnego sportu. Amerykanin był również jedynym zawodnikiem, który potrafił wygrać z drugiego pola, choć udało mu się to w trzyosobowym, powtarzanym biegu numer 17. Powtórka oraz wykluczenie było spowodowane zbyt śmiałym atakiem Hansa Andersena, który na pierwszym łuku drugiego okrążenia próbował założyć się na „Bombera” Harrisa powodując jego i swój upadek, za co niemiecki sędzia nakazał mu odpoczynek na parkingu.

Emocji nie brakowało również w kolejnym starcie, w którym to Jason Crump przez trzy okrążenia oczekiwał na błąd prowadzącego Holdera, by ostatecznie zaatakować i przywieźć kolejną z rzędu trójkę, która, jak się później okazało, nie dała jednak Australijczykowi prawa startu w półfinale. W biegu tym odpadł również Jarosław Hampel, którego próby ataku kończyły na niczym i uplasowały Małego na 13. pozycji. W półfinale zabrakło również ubiegłorocznego, trzeciego zawodnika turnieju Antonio Lindbaecka, który pomimo wygranej w biegu 19. nad Bjerre, Pedersenem i Zetterstroemem zgromadził zaledwie 6 punktów.
Ostatni z biegów rundy zasadniczej był decydującym o awansie dla Holty, Golloba i Sajfutdinowa. Po pierwszym okrążeniu wydawało się, że to polscy reprezentanci przyjadą na czołowych pozycjach, ale błąd Holty, który cudem uniknął upadku oraz ułański atak Sajfutdinowa spowodował, że to Rosjanin wraz z Gollobem wjechali do półfinału.

W pierwszym ze startów półfinałowych pod taśmą stanęli kolejno Hancock, Sajfutdinow, Zetterstroem oraz polski jedynak Tomasz Gollob i to właśnie ten ostatni objechał na pierwszym łuku wszystkich rywali i niczym torpeda popędził do mety powodując wielką euforię w polskim sektorze. Wraz z Polakiem do półfinału awansował Greg Hancock, który przyjechał na drugim miejscu. W drugim biegu decydującym o awansie do wielkiego finału najlepszym zawodnikiem okazał się Kenneth Bjerre przed zawodnikiem gospodarzy Andreasem Jonssonem, który wyprzedził na dystansie walczących ze sobą Pedersena i Chrisa Holdera.

Bieg finałowy to istna wisienka na torcie. Walki nie brakowało już na pierwszym łuku, gdy wydawało się, że najlepiej ze startu wyszedł Hancock momentalnie wyprzedzili go pozostali zawodnicy, na czele z Andreasem Jonssonem. Szwed nie cieszył się jednak długo z prowadzenia, gdyż już na drugim łuku wyprzedzili go Kenneth Bjerre i Tomasze Gollob. 25-letni Duńczyk również nie ustrzegł się błędu i już chwilę później na prowadzeniu był Polak. Niestety nie było nam dane usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego, gdyż 25-letni Bjerre bardzo szybko przeprowadził skuteczny kontratak i ostatecznie to zawodnik wrocławskiego klubu mógł się cieszyć z pierwszego w swej karierze zwycięstwa w turnieju GP oraz przewodnictwa w klasyfikacji generalnej.

Drugie miejsce, które zajął Tomasz Gollob należy jednak uznać za duży sukces i udaną rehabilitację za nieudany występ w Lesznie, gdzie przypomnijmy zdobył tylko 6 oczek. Smucić może jednak postawa Jarka Hampela, który powtórzył „wyczyn” Golloba z Leszna i należy mieć tylko nadzieję, ze limit słabych występów polskich reprezentantów został już w tym sezonie wyczerpany.

Bieg po biegu:
1. Andersen, Lindgren, Lindbaeck, Woffinden
2. Hancock, Holta, Bjerre, Hampel
3. Jonsson, Zetterstroem, Crump, Sajfutdinow
4. Holder, Harris, Gollob, Pedersen
5. Holta, Pedersen, Andersen, Crump
6. Bjerre, Gollob, Woffinden, Jonsson
7. Sajfutdinow, Hampel, Lindbaeck, Harris (upadek)
8. Zetterstroem, Holder, Hancock, Lindgren
9. Bjerre, Sajfutdinow, Holder, Andersen
10. Zetterstroem, Harris, Woffinden, Holta
11. Gollob, Hancock, Lindbaeck, Crump
12. Pedersen, Hampel, Lindgren, Jonsson
13. Andersen, Hampel, Gollob, Zetterstroem
14. Hancock, Pedersen, Woffinden, Sajfutdinow
15. Jonsson, Holder, Holta, Lindbaeck
16. Crump, Bjerre, Harris, Lindgren
17. Hancock, Jonsson, Harris, Andersen (wykluczenie)
18. Crump, Holder, Woffinden, Hampel
19. Lindbaeck, Bjerre, Pedersen, Zetterstroem
20. Sajfutdinow, Gollob, Lindgren, Holta

Półfinały
21. Gollob, Hancock, Zetterstroem, Sajfutdinow
22. Bjerre, Jonsson, Holder, Pedersen

Finał
23. Bjerre, Gollob, Jonsson, Hancock

Kolejność:
1. Kenneth Bjerre (Dania) - 20 (1,3,3,2,2,3,6)
2. Tomasz Gollob (Polska) - 16 (1,2,3,1,2,3,4)
3. Andreas Jonsson (Szwecja) - 12 (3,0,0,3,2,2,2)
4. Greg Hancock (USA) - 14 (3,1,2,3,3,2,0)
5. Chris Holder (Australia) - 11 (3,2,1,2,2,1)
6. Magnus Zetterstroem (Szwecja) - 9 (2,3,3,0,0,1)
7. Emil Sajfutdinov (Rosja) - 8 (0,3,2,0,3,0)
8. Nicki Pedersen (Dania) - 8 (0,2,3,2,1,d)
9. Jason Crump (Australia) - 7 (1,0,0,3,3)
10. Hans Andersen (Dania) - 7 (3,1,0,3,w)
11. Rune Holta (Polska) - 6 (2,3,0,1,0)
12. Antonio Lindbaeck (Szwecja) - 6 (1,1,1,0,3)
13. Jarosław Hampel (Polska) - 6 (0,2,2,2,0)
14. Chris Harris (Wielka Brytania) - 6 (2,u,2,1,1)
15. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 4 (2,0,1,0,1)
16. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 4 (0,1,1,1,1)

źródło
Informacja własna,
Canal +

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!