Ciastka są cudowne pod każdym względem - ich przygotowywanie to świetna zabawa, a gdy są już gotowe, mamy ucztę dla podniebienia, oczu oraz zmysłu powonienia. Przedstawiam diabelnie łatwe i szatańsko pyszne ciasteczka w dwóch wariantach.

Pieczenie ciastek może być wspaniałą zabawą, zwłaszcza jeśli mamy w domu dzieciaki lub osoby zazwyczaj stroniące od kuchni, a tym razem chętne do pomocy. Zagniatanie lepkiego ciasta, obrzucanie się mąką i rodzynkami, taniec z wałkiem - możliwości są niemal nieograniczone. Już po chwili z piekarnika rozchodzi się przyjemne ciepło i kuszący zapach łakoci. Ciastka idealne na każdy dzień w roku, nie tylko na święta, choć w tym czasie smakują nieco inaczej...

Oto, co będzie potrzebne do ich wykonania:
ciasto: 300 g mąki, 50 g cukru, 150 g margaryny, 1 opakowanie cukru waniliowego, 1 jajko, 2 łyżeczki proszku do pieczenia
dodatki: ugotowany budyń (dowolny smak), powidła (polecam śliwkowe), cukier puder do posypania, polewa czekoladowa, lukier, posypka, wiórki kokosowe i wszystko, czego wasza dusza zapragnie.

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Margarynę można posiekać, mąkę przesiać, ale nie jest to konieczne. Można zrobić ciasto z dwóch porcji i do jednej dodać kakao. Gotowe ciasto zawinąć w folię lub papier i wstawić do lodówki na około 20 minut. Po upływie tego czasu należy rozwałkować ciasto na oprószonej mąką stolnicy na grubość 2-3 mm.

Z ciasta można wyciąć dowolne kształty, ale najlepiej, żeby były w dwóch wielkościach (np. szklanką i literatką lub literatką i kieliszkiem), obie wielkości w takiej samej liczbie. Ciastka pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni, około 10 minut. Powinny być lekko złociste.

Po wystudzeniu ciastka stwardnieją, ale nie należy się tym przejmować. Kiedy przełożymy je nadzieniem, nabiorą dżemowej lub budyniowej miękkości. I teraz właśnie następuje moja ulubiona część, czyli przekładanie. Zazwyczaj robię ciastka z dwóch porcji. Jedną porcję przekładam ugotowanym i wystudzonym budyniem (można dodać nieco mniej mleka niż podano w sposobie przyrządzania na opakowaniu), przykrywam mniejszym kształtem i polewam czekoladą. Drugą porcję przekładam moimi ulubionymi powidłami śliwkowymi i oprószam przez sitko cukrem pudrem.

Ciastka z budyniem powinny stać w lodówce, te z powidłami w chłodnym miejscu. Należy je odstawić na noc, żeby zmiękły pod wpływem nadzienia. Następnego dnia nie pozostaje nic innego, jak tylko jeść jedno ciasteczko za drugim i częstować wszystkich dookoła.

Życzę wszystkim ciastkożercom udanych wypieków i świetnej zabawy w kuchni. Smacznego!

Styl życia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!