- Agnieszka, chodź tutaj szybko! Myjemy! - woła z końca parkingu dziewczynka do swojej koleżanki. Zaraz umyją szyby w aucie i dostaną za to całe dwa złote.

Wyglądają na nie więcej niż piętnaście lat. Kilka razy w tygodniu idą na parking znajdujący się obok jednego z radomszczańskich supermarketów i myją szyby w samochodach. Za pięciominutową pracę dostają złotówkę, czasem dwie. Gdy dostaną "piątkę" są już wniebowzięte.

To jednak tylko chwilowa iluzja, ponieważ mycie szyb nie jest dla nich zapewne przyjemnością. Inne dzieci w tym czasie uczą się lub bawią na podwórku. A one pracują.

Zdarza się, że umyją szyby, wypolerują je, a potem usłyszą tylko symboliczne "dziękuję". Gorzej jak ktoś odjedzie z parkingu bez słowa. Czasem ludzie krzyczą na dzieciaki już wtedy, gdy te zbliżają się z gąbką i płynem do samochodów. Niewiele mogą jednak poradzić na poniżające traktowanie, bo zdają sobie sprawę, że to co robią nie jest legalną pracą. Cieszą się więc, gdy do ich kieszeni trafiają nawet bardzo drobne monety.

- Zbieramy na przybory szkolne. Czasem kupimy sobie coś słodkiego - mówi jedna z nich, zastrzegając, że "nie chce być w gazecie". W jedno popołudnie zarabiają średnio kilkanaście złotych. Okazuje się, że dla tych dzieciaków to jedyna możliwość na zdobycie jakichkolwiek pieniędzy. Gdyby je miały, np. od rodziców, to zapewne nie stałyby na parkingu z płynem do mycia szyb, gąbkami i ściereczkami.

- W wakacje zauważyliśmy, że ktoś myje szyby ludziom. I od września też to robimy, ale na innym parkingu, żeby nie robić sobie konkurencji - mówi chłopiec, który nawet podczas rozmowy rozgląda się wokół w poszukiwaniu nowego klienta. Dzieciaki pytają kierowców, czy mogą umyć szyby, nawet wtedy gdy są one bardzo czyste. Czasem ktoś się zlituje i da kilka drobnych bez konieczności mycia.

W płyn do mycia szyb i gąbki dzieci zaopatrują się w hurtowni. - Bo tam jest taniej. W supermarkecie to drożyzna - mówi jedno z nich.

Niedługo nadejdzie zima i śnieg. Mycie szyb nie będzie wtedy możliwe. - Coś się wymyśli. A jak nie to na wiosnę znowu zaczniemy myć samochody - mówi dziewczynka.

Czy rodzice wiedzą o tym co ich dzieci robią po szkole? Zapewne część tak, mimo że dzieci tego nie potwierdzą wprost. - Mama nie kazała o tym rozmawiać z nikim – mówi z powagą jedno z dzieci wyglądające na nie więcej niż 12 lat.

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!