"United States of Love" reż. Tomasza Wasilewskiego

Doprawdy, bardziej sarkastycznego tytułu do swego filmu reż Wasilewski wymyśleć nie mógł! Rzecz rozgrywa się w betonowych blokach mieszkalnych lat 90.tych. po obradach Okrągłego Stołu. Wprawdzie mur berliński już upadł;

ale słusznie zauważyła organizatorka Filmland Polen 2016, że o wolność i prawo walczyć trzeba nie raz, i nie dwa, a każdego dnia na nowo.
Polski Krajobraz Filmowy w kinie "Metropolis", w dniu "Wielkiego Maratonu", kiedy autobusy w Hamburgu kuleją, i dojechać do Centrum można jedynie kolejką miejską; otworzył prezes polskiej spółki "Orlen". Jako jeden z głównych Sponsorów kulejącej dzisiaj kulturze rodzimej w Polsce i w świecie.

Czy po raz ostatni Pani Grażyna Słomka główna organizatorka Filmland Polen 2016 otrzyma medal za jej działalność z rąk Prezesa Spółki "Orlen"? Sponsorowanie Polskiej Kultury Filmowej na świecie i w kraju, ostatnio jakoś bardzo zbladło!(...).
Tym nie mniej motto tego roku brzmi: " kobieta na celowniku"!

Czasem ta polska rzeczywistość: "Zjednoczone stany miłości" bardziej przypomina włoskie westerny, okresu neorealizmu, jeżeli taki czas istniał: - Dużo w tej "rzeczy" kropidła i święconej wody; mało lub nic: - miłości z prawdziwego zdarzenia !

Film opowiada historię czterech kobiet; ale ponieważ "Solidarność" w Polsce reprezentował jeden - niby Cezar boski - mężczyzna; miejsca dla kobiet, oraz ich Kobiecości - w nowym ruchu solidarnościowym - jak widać z tego filmu: zwyczajnie zabrakło!

Toteż reżyser tworzy woskową figurkę "pani dyrektor", która zamiast reprezentować kobietę postępu w okresie Ruchu Solidarnościowego w kraju nad Wisłą; - marzyć będzie o "Cezarze" - Panu doktorze, który jej nie kocha.

Dwie kobiety: młoda piękna Pani pracująca w Studio Aerobiku, miast znaleźć sobie towarzyszkę życia w drugiej sąsiadce z naprzeciwka: - Jedynej w tym filmie pozytywnej bohaterce, byłej nauczycielce języka rosyjskiego.
- Wodzić się będzie za nos w "błędnych drogach" pani dyrektorki; lub pseudo - fotografa, wykorzystującego ciało kobiety do swego onanizmu.

Tak przedstawiony "ruch solidarnościowy" lat 90.tych w filmie reż. Tomasza Wasilewskiego, może być co najwyżej zapowiedzią klęsk kulturalnych w Polsce 2016. Nigdy zaś prawdziwą szansą dla kobiet; - Kobiecości - chociaż przecież to o niej mowa!

Ani szans zawodowych, ani szans w życiu prywatnym, w tym filmie - wobec polskiego kościelnego patriarchatu - kobiety tutaj mieć nie mogą! Aż dziw, że film ten otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale 2016; ale w opowiadaniu bajek i legend - zwłaszcza wobec seksu - Polacy zawsze byli mistrzami - fantastytorami!

Więcej na temat:

Komentarze

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane