Premier Węgier Victor Orban powiedział, że ataki na Węgry wynikają z tego, że jego rząd, poprzez ustawy, naruszył interesy wielkich koncernów oraz międzynarodowej lewicy.

Premier Węgier Victor Orban powiedział, że ataki na Węgry wynikają z tego, że jego rząd poprzez ustawy naruszył interesy wielkich koncernów oraz międzynarodowej lewicy.

Podkreślił również, że sytuacja chrześcijan w Europie robi się coraz trudniejsza, zaś ich filozofia staje się niepoprawna politycznie. Dlatego konieczne jest zawiązywanie sojuszów pomiędzy politykami, dla których tradycyjne wartości są podstawą ich działania.

To właśnie odejście od tych wartości jest według premiera Węgier przyczyną kryzysu finansowego na świecie: "Wynika on z poszczególnych kryzysów moralnych" - mówi.

Premierowi Węgier zarzuca się, że łamie zasady demokracjy i zmierza w stronę autorytarnych rządów; niektórzy mówią nawet o faszyzmie. Według Orbana chodzi, o to, że szef Banku Centralnego na Węgrzech oraz członkowie Rady Polityki Pieniężnej złożyli przysięgę na węgierską konstytucję, z czym nie może się pogodzić Komisja Europejska.

Konstytucja Węgierska odmawia prawa parom homoseksualnym do adopcji dzieci, bowiem podstawą życia jest rodzina. Ponadto Węgrzy wpisali do niej, że życie jest chronione od samego poczęcia. Orban protestuje przeciwko nazywaniu tych działań antyeuropejskimi. Jego zdaniem to są klasyczne wartości europejskie, fundament bez którego Europa nie przetrwałaby tyle lat.

Często polscy konserwatywni-liberałowie bardzo ciepło mówią o Orbanie. Z pewnością nie spodobają im się jego poglądy gospodarcze. Orban nie jest zwolennikiem liberalizmu. Krytykuje wprowadzanie idei wolnego rynku do większości dziedzin życia społecznego. Jego zdaniem interes jednostki nie może być ważniejszy od interesy społecznego narodu. Dla Orbana ważniejsza jest solidarność społeczna, potrzeba przynależności do wspólnoty, interes narodowy od interesu jednostki. Takie myślenie przekłada się również na węgierską konstytucję, która zakłada równowagę pomiędzy dobrem prywatnym a interesem społecznym.

Wydaje się, że polski premier ma zupełnie inne priorytety niż przywódca Węgier. Znany socjolog Janusz Czapiński stwierdził, że dla Tuska ważniejsza jest obrona wielkich korporacji niż polskich obywateli. Wynika to z jego kalkulacji politycznych - podaje "Dziennik".

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!