W parku wiejskim w Konarzewie - fetoru pochodzącego od ścieków nie widać W parku wiejskim w Konarzewie - fetoru pochodzącego od ścieków nie widać

W parku wiejskim w Konarzewie - fetoru pochodzącego od ścieków nie widać. (© Ryszard Jan Zagórski)

Likwidacja przez ustawodawcę gminnych funduszy ochrony środowiska spowodowała lawinę uchwał bijących w nas wszystkich. Jest to kosztowny błąd, który może spowodować falę naruszeń przepisów i pogorszeniem warunków życia.

W związku z ustawową likwidacją 1 stycznia 2010 r. Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska, Rada Miejska w Nowogardzie uchyliła uchwałę nie tak dawno podjętą w szczytnym celu, a dotyczącą zasad zwrotu kosztów związanych z budową przydomowej oczyszczalni ścieków.

Dofinansowanie miało być udzielane z budżetu gminy w wysokości 75 proc. poniesionych kosztów zakupu urządzeń do budowy przydomowej oczyszczalni ścieków, w kwocie do 4500 zł dla oczyszczalni indywidualnej, obsługującej jeden budynek mieszkalny. Natomiast dla oczyszczalni wspólnej obsługującej więcej niż jeden budynek mieszkalny poza kwotą 4500 zł, dofinansowanie mogło być powiększone po 1000 zł dodatkowo dla każdego kolejnego gospodarstwa domowego przyłączonego do tej oczyszczalni. Była to zachęta do zwiększenia dbałości o środowisko - zwłaszcza na terenie wsi, gdzie nie planowano kanalizacji.

Likwidacja przez ustawodawcę gminnych funduszy ochrony środowiska spowodowała brak możliwości przekazywania środków na budowę przydomowych oczyszczalni ścieków i od 1 stycznia 2010 roku takie dotacje nie będą przyznawane dla osób fizycznych i wspólnot mieszkaniowych, które przydomowe oczyszczalnie budują.

To pewne, że aby być w zgodzie z literą prawa, rady wszystkich gmin w Polsce podobne uchwały podęły. A więc koniec wspierania inwestycji proekologicznych?

Ilu inwestorów zrezygnuje z budowy oczyszczalni? Ilu z nich zdecyduje się na tzw. szamba, a ilu na normalne odprowadzanie nieczystości do pobliskiego rowu? Właściciel szamba zmuszony jest do jego opróżniania. Koszt jednego opróżnienia i wywozu ścieków wynosi kilkadziesiąt do ponad 100 złotych. Jednak szamba nie są na tyle szczelne, aby ich zawartość nie przedostawała się do gleby. Mają więc, negatywny wpływ na środowisko i dlatego powinny być zastępowane lepszymi technologiami zagospodarowania ścieków. Nie wszyscy Polacy będą mieli w najbliższej przyszłości przyjemność korzystania z kanalizacji, która eliminuje czynności związane z zajmowaniem się ściekami. Ludzie liczą i wiedzą, że kanalizacja to koszty, które są uzależnione od wielkości zużycia wody w danej posesji i co miesiąc trzeba je opłacać. Poza tym jest to dużo większa i kosztowniejsza inwestycja niż przydomowa oczyszczalnia ścieków, która mogła być inwestycją dofinansowaną, zwłaszcza na wsi, której daleko do miana wsi o zwartej zabudowie. A tu klops!

Jak więc można mówić o dobrych intencjach władz, czyli naszych posłańców, jeżeli podejmują decyzje przeciw nam?

Oczekujemy na pozytywne działania i decyzje rządu. Decyzje przyjazne dla ludzi i środowiska w którym żyjemy.

Ruszyła emisja spotów edukacyjnych Ministerstwa Środowiska. Kampania ma na celu wyrabianie ekologicznych nawyków...

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!