(© Jarosław Jakubczak/Polskapresse)

Zarząd Stowarzyszenia Kupców Polskich w Radomiu zgłosił w ubiegłym roku projekt społeczny, który zakłada ograniczenie lub całkowite zniesienie handlu w niedziele. W opozycji do tego pomysłu stoi Inicjatywa Radomskich Przedsiębiorców.

Dwie organizacje zrzeszające kupców z Radomia i dwie skrajne opinie, które pogodzić ma wynik społecznych konsultacji w tej sprawie. Ogłoszone przez prezydenta Radomia, Andrzeja Kosztowniaka, potrwają do końca lutego i pokażą, czy radomianie chcą ograniczenia handlu w niedziele, całkowitego zakazu, czy też opowiedzą się za utrzymaniem obecnego porządku.

Głosowanie odbywa się na specjalnych kartach z ankietami (które można dostać w Urzędzie Miejskim i w niektórych parafiach) oraz przez internet. W obu przypadkach konieczne jest podanie swoich danych osobowych, łącznie z numerem PESEL, a także okazanie dowodu osobistego (podczas głosowania przez internet należy przesłać skan dokumentu tożsamości). Co ciekawe, o powstaniu takiego projektu wielu radomian dowiedziało się dopiero za sprawą listu biskupa radomskiego, Henryka Tomasika, który był odczytywany w radomskich kościołach i zachęcającego do głosowania za ograniczeniem niedzielnego handlu.

Zwolennicy zmian przekonują, że niedziela w polskiej kulturze chrześcijańskiej zawsze była dniem wolnym od pracy, a zmuszanie setek pracowników do tego, aby zamiast z rodziną spędzali ten czas w pracy, jest nieetyczne i godzi we wszelkie zachowania społeczne. Podkreślają, że obecnie wiele rodzin, głównie młodych małżeństw z małymi dziećmi, traktuje niedzielę jako czas wypadu do supermarketu czy galerii.

Po drugiej stronie barykady stoją kupcy z Inicjatywy Radomskich Przedsiębiorców. Ci z kolei twierdzą w rozmowie z PAP, że zamknięcie sklepów w niedziele nie tylko nie poprawi relacji rodzinnych, ale przede wszystkim sprawi, że radomianie będą szukać takiej "sklepowej rozrywki" w Warszawie czy Kielcach. Zwracają również uwagę, że ogromną część weekendowych pracowników stanowią studenci, a ograniczenie lub zakazanie prowadzenia handlu w niedzielę znacznie pogorszy ich sytuację na rynku pracy. Argumentem jest też dla nich tragiczna sytuacja Radomia pod względem wysokości bezrobocia. Zakaz handlu oznaczał zaś będzie jeszcze większe pogłębienie kryzysu i utratę pracy nawet przez 600 osób.

Problem nie dotyczy jednak wyłącznie branży handlowej. Na takim ograniczeniu straciłyby również firmy pośrednio z nią związane - dostawcze czy transportowe i spedycyjne. Do walki o wolne od handlu niedziele włączają się, prócz radomskiego biskupa, także Stowarzyszenie Centrum Młodzieży "Arka", Towarzystwo Przyjaciół Dzieci (oddział powiatowy w Radomiu), Zarząd Regionu Ziemia Radomska NSZZ "Solidarność", Zarząd Rady OPZZ w Radomiu.

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: