Na posiedzeniu Rady Krajowej SLD, przewodniczący Leszek Miller w przemówieniu zwrócił szczególną uwagę na kierunki zmian politycznych widoczne w Europie w wielu krajach, po ostatnich wyborach, w których zwycięstwo odniosły partie lewicowe.

Przewodniczący SLD Leszek Miller zaciera ręce ze szczęścia na wieść, że w Europie idą zmiany polityczne w kierunku na lewo. Przede wszystkim władzę zdobywają w coraz nowych krajach partie lewicowe. "Wiatr historii wieje w lewo - lewica wygrywa wybory w Europie, za trzy lata czas na Polskę" - powiedział Leszek Miller na posiedzeniu Rady Krajowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

W trakcie obrad Rady Krajowej w przemówieniu Leszek Miller stwierdził, że jego zdaniem widać już, iż lewica przejmuje władzę w kolejnych krajach europejskich. Powiedział, że nadzieja wstąpiła w serca europejskiej lewicy i większości ludzi, zaczyna się więc lewicowa "Wiosna Ludów". Przewodniczący SLD w trakcie przemówienia złożył gratulacje zwycięzcy niedawnych wyborów prezydenckich we Francji, Francoisa Hollande'owi. W tym kontekście za trzy lata czas na hasło: "Teraz Polska" - zaakcentował Leszek Miller.

W ocenie szefa Sojuszu Lewicy, po latach "dyktatu polityki fiskalnej" oraz nakazu pazernych banków i drenujących kieszenie rynków finansowych - do głosu dochodzi "społeczne podejście do polityki", która zostanie zwrócona w kierunku słabszych.

Jego zdaniem Europa, zwłaszcza UE, potrzebuje nowej ugody, kompromisu między wymogami rynków a wytrzymałością obywateli poszczególnych państw. Tylko silna lewica może dać takie szanse i taki kompromis, rządząca lewica europejska. Bo tylko ona stawia na instrumenty wzrostu gospodarczego, na budowę nowych miejsc pracy, która nie negując potrzeby ograniczenia deficytu budżetowego i długu publicznego.

Leszek Miller podkreślił, że w tej sytuacji SLD musi dołożyć i dołączyć swój wysiłek oraz potencjał intelektualny do "wspólnej europejskiej sprawy". Powtórzył - wiatr historii wieje w lewo, a w związku z tym naszym zadaniem jest, aby każdy obywatel, który "spojrzał w tym kierunku, zobaczył silny SLD".

Przewodniczący Miller przypomniał, że w najbliższych dwóch trzech latach 2014-2015 czekają Polaków wybory: do Parlamentu Europejskiego, samorządowe, prezydenckie i parlamentarne. Wskazał i zaapelował, że kiedy przyjdzie czas tych czterech różnych wyborów, warto postawić na SLD. Trzeba zrobić to pod hasłem: "Cztery razy my".

W jego ocenie Polska pod rządami obecnej koalicji pogrąża się w chaosie. Dlatego czas zakończyć "kolejny nieudany prawicowy eksperyment". Powiedzmy - "czas na normalność, czyli na lewicę" – przekonywał lider SLD.

Nawiązując do lat minionych, przypomniał, że już dwa razy SLD ratował Polskę z opresji i z zapaści gospodarczej, do której "prawica doprowadziła nasz kraj". Jak zapewniał Miller: "Zrobimy to po raz trzeci, chętnie z każdym, z kim będzie nam po drodze, a będzie nam po drodze z tymi, którzy podzielać będą nasze rozumienie interesu państwa oraz przekonania wyrażone w naszym programie".

Leszek Miller nawiązał również do świeżo przyjętej przez Sejm reformy emerytalnej, która wydłuża pracę kobiet i mężczyzn do 67 lat. Ocenił i określił nową ustawę jako "epizodyczną". Jednocześnie zapowiedział, że SLD w przyszłym parlamencie "będzie dążył do dokonania głębokich korekt w tej ustawie". Przypomniał także, iż skierował już list do prezydenta Bronisława Komorowskiego, w którym zwrócił się, aby prezydent nie podpisał uchwalonej ustawy.

Stanisław Cybruch

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!