Lech Wałęsa nie przestaje zaskakiwać. Po niedawnych wypowiedziach, dotyczących homoseksualistów, ostatnio zaatakował swoich przyjaciół z "Solidarności" Bogdana Borusewicza i Henrykę Krzywonos.

Gdy minęła już burza po zaskakujących wypowiedziach na temat homoseksualistów, które były szeroko komentowane w prasie polskiej, jak i zagranicznej, pojawiły się nowe kontrowersyjne wypowiedzi, dotyczące jego kolegów z "Solidarności".

Henryka Krzywonos, w rozmowie z "Wprost" zasugerowała, że to nie Lech Wałęsa, a Bogdan Borusewicz dowodził strajkiem w Stoczni Gdańskiej. Mózgiem był Borusewicz. To on kierował wszystkim - podkreśliła.

Wałęsa, znany ze swoich ostrych wypowiedzi, nie pozostawił tego bez komentarza i mocno dostało się Henryce Krzywonos. No, bo ona była bez mózgu, to dla niej był Borusewicz. Ona była bez mózgu, nie miała pojęcia, co się dzieje i jak się dzieje i do dziś chyba nie rozumie.

Były przewodniczący "Solidarności" tym razem zaatakował obecnego Marszalka Senatu, Bogdana Borusewicza. W porannej rozmowie w Radiu ZET na pytanie Moniliki Olejnik odnośnie roli Borusewicza w strajku odpowiedział, że to on jest sprawcą nieszczęścia po tych dwóch dniach, to on stworzył zagrożenie, to on mi zaproponował dojście do Stoczni, które było niemożliwe, no widzi pani, gdyby historycy, gdyby pani zastanowiła się nad tym, to pani by inny obraz kształtowała zwycięstwa i dzisiaj nie byłoby takich zachowań stoczniowców, czy Kaczyńskich, czy innych. Ale jak idziecie na łatwiznę, jak wyciągacie, teraz tak, agent w moim przekonaniu, bo to o to pani pyta, proszę panią jeśli pomaganie w kłamstwie, pomaganie bezpiece, dawanie jej szans, to jest agentura. Laureat pokojowej nagrody Nobla od zawsze był bardzo uczulony na kwestionowanie jego zasług, procesował się m.in. z Krzysztofem Wyszkowskim, który oskarżał go o bycie tajnym współpracownikiem o kryptonimie "Bolek". Częste histeryczne reakcje zdają się nie pomagać w utrzymywaniu jego legendy.

W rozmowie z TVN24 były prezydent dalej brnął w tego typu pomówienia Prowokator? Agent czyjś? Czy po prostu słaby, nie znający się na rzeczy? Bo wszystko, co proponował, wszystko okazało się naprawdę fatalną pomyłką, klęską, prowadziło do klęski. Natomiast ja poprawiałem to i wszystkie akcje z Bogdanem wygrałem, dlatego mu odpuściłem. Ale teraz chyba nie mam wyboru. Bogdan Borusewicz starał się sprawy nie komentować, wykazując się przy tym wyjątkowym taktem.



Pozostałe komentarze do całej sytuacji są zdecydowanie nieprzychylne. Stefan Niesiołowski, który sam jest znany z agresywnego języka powiedział w rmf24 że ostatnie wypowiedzi Wałęsy są haniebne i kompromitujące, nie da się go bronić, w podobnym tonie wypowiada się także Władysław Frasyniuk: On od 20 lat jest sam - zgorzkniały człowiek, który bije się ze swoimi myślami i niszczy siebie samego. W obronie Wałęsy wstawiła się Jadwiga Staniszkis, twierdząc, że pod względem charyzmy na pewno był liderem strajku w Stoczni Gdańskiej. Do tej pory w większości przypadków Wałęsa był broniony głównie przez polityków PO, jednakże od jakiegoś czasu zdaje się, że taryfa ochronna dla Lecha Wałęsy się skończyła.

Sam Wałęsa w typowo megalomański dla siebie sposób całą sprawę określił jako prowokację mającą na celu umniejszenie jego roli. Reżyser Wajda powie prawdę, a w tej prawdzie oni będą malutcy.

Film Andrzeja Wajdy pojawi się w kinach 4 października, a jego uroczysta premiera odbędzie się w 23 września w Teatrze Narodowym w Warszawie. Poniżej zwiastun filmu.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!