Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, przed budynkiem Ministerstwa Środowiska pojawiło się zielone miasteczko namiotowe. Jest to kontynuacja akcji "I love Puszcza", zainicjowanej przez ekologów Greenpeace.

Skwer Sue Ryder jest skrawkiem zieleni otoczonym kordonem mieszkań i gmachem ministerstwa. Nic więc dziwnego, że właśnie to miejsce zostało obrane na tymczasową siedzibę członków protestu. Oczywiście tych, którzy postanowili zostać na ziemi...

W sąsiedztwie małego placu postawiono dwa namioty polowe, służące ekologom za sypialnie. Bardziej eksponowane były stoiska, przy których można było zasięgnąć informacji na temat działalności Greenpeace'u, historii działalności czy form podejmowanych protestów na całym świecie. Warto zaznaczyć, że ekolodzy nie uznają jakichkolwiek form przemocy jako metod walki o swe postulaty.

Stworzono też kącik dla najmłodszych, gdzie przygotowano dla nich gry i zabawy ekologiczne. Mogli oni też ułożyć wielkoformatowe puzzle przedstawiające leśny pejzaż oraz pomalować twarz w jakiś przyrodniczy motyw.

W samym centrum miasteczka stanął wielki banner z logiem akcji "I love Puszcza". Szybko został zapełniony podpisami wyrażającymi poparcie dla akcji. "Oczekujemy, że minister [środowiska] zatrzyma wycinkę [drzew Puszczy Białowieskiej] do czasu sporządzenia nowych planów urządzenia lasu i uwzględni w nich ograniczenie wyrębu drzew do ilości niezbędnych lokalnym mieszkańcom oraz wprowadzi zakaz wycinki drzew w okresie lęgowym ptaków. Cały czas otwarta pozostaje także kwestia poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego” - o akcji mówi Robert Cyglicki, dyrektor polskiego Greenpeace.

Działalność zielonego miasteczka miała zostać zainaugurowana wegetariańskim poczęstunkiem o godzinie 16. Jednak z powodu pewnych komplikacji wolontariusze inicjatywy „Jedzenie zamiast bomb” pojawili się dopiero o godzinie 18.

W tym czasie miałem okazję porozmawiać z przechodniami i ludźmi wychodzącymi z siedziby ministerstwa. Nikt nie narzekał na działania ekologów, wręcz przeciwnie - wiele osób pochwaliło tę formę zaangażowania i sposób spędzania czasu.

O godz. 17 na placu ustawili się członkowie grupy „Samba dla pokoju”, by zagrać program muzyczny „Samba dla Puszczy.” Siódemka bębniarzy zaczęła wystukiwać rytm wyznaczany przez osobę dyrygującą, posiłkującą się jeszcze gwizdkiem. Koncert jednak szybko został przerwany z powodu skargi starszej kobiety narzekającej na hałas.

Członkowie Greenpeace'u nie zamierzają się naprzykrzać komukolwiek, dlatego przenieśli się przed front ministerstwa, znajdujący się od strony dwupasmowej ulicy. Tu rytmy samby wzbudziły zainteresowanie ludzi idących chodnikiem i kierowców, dali temu wyraz trąbieniem. Występ zakończyły się pozdrowieniami dla współprotestujących znajdujących się na dachu.

Godzinę później wszyscy obecni w miasteczku mieli okazję skosztować wspomnianego wcześniej posiłku wegetariańskiego, przygotowanego przez członków inicjatywy "Jedzenie zamiast bomb". Jej celem jest walka z marnotrawieniem żywności oraz niszczeniem jej nadwyżek. To, co innemu zbywa, może być wszystkim dla drugiego. Dlatego organizacja stara się lansować bardziej odpowiedzialne sposoby dysponowania jedzeniem, pokazując, że niewielkim wysiłkiem można pomóc wielu potrzebującym. Wystarczy w niedzielę pojawić się w na stacji Metro Centrum o 17, by samemu się o tym przekonać.

Po godz. 19 na prowizorycznej scenie zagrał Jacek Kleif. Publiczność rozsadzona na krzesełkach i karimatach oklaskami nagradzała każdy kolejny utwór. Sam artysta nie zmarnował okazji, by słownie poprzeć działania wolontariuszy Greenpeace'u.

Gdy zapadł już zmrok, w świetle latarni i poustawianych przed podestem świec wystąpił Robert Brylewski z wspierającymi go przyjaciółmi. Słuchacze byli tak zadowoleni, że wywołali zespół na bis, który został przerwany przez starszą panią trzymającą w kapeluszu… jeża. Ponoć koncert zakłócił jego sen, za co muzycy przeprosili i poprosili o przyciszenie nagłośnienia.

Po owacjach kończących występ wszyscy przechodnie rozeszli się do domów, zaś ekolodzy zaczęli przygotowywać się do zasłużonego wypoczynku.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!