W Warszawie do końca roku mają zostać zamknięte 63 oddziały Poczty Polskiej. Według Poczty jest to restrukturyzacja, dla pracowników jednak zamknięcie placówek oznacza masowe zwolnienia.

Strategia firmy zakłada zastąpienie około 3 tys. polskich placówek pocztowych przez agencje tworzone m.in. w hipermarketach i na stacjach benzynowych i pozostawienie sieci 1,5-2 tys. urzędów. W nich mają się znaleźć m.in. centra przyjmowania przesyłek dla klientów biznesowych.

Restrukturyzacja miała przynieść oszczędności, bo ograniczałaby opłaty czynszowe. Jednak program pilotażowy nie wypalił.

Według norm na jedną placówkę powinno przypadać 7 tys. mieszkańców. W Warszawie jest to 9 tys., lecz mimo to w pierwszym etapie mają być zamknięte pojedyncze oddziały w poszczególnych dzielnicach, m.in przy Fasolowej we Włochach czy Surowieckiego i Zaruby na Ursynowie.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, od początku roku powstały zaledwie dwie agencje: przy Okopowej i na osiedlu Marina.

Dziś radni SLD mają prosić prezydent Warszawy, by pomogła pocztowcom w utrzymaniu ich stanu posiadania.

Poczta na razie wstrzymała restrukturyzację. "Prezes zarządził analizę. Ma pokazać, czy założenia reformy były właściwe"- komentuje Anna Kisielewska z biura prasowego Poczty Polskiej.

Portfel

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!