Biskup Stefan Regmunt zaleca powstrzymanie się od korzystania z internetu

Przyznam szczerze, że nie interesowałem się dotychczas biskupem Stefanem Regmuntem. Pewnie nadal nic bym o nim nie wiedział, gdyby nie list, jaki wystosował on do wiernych diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Fragmenty tego pisma są na tyle kuriozalne, że mówi się o nim nie tylko w
granicach wspomnianej diecezji. Mam tu na myśli szczególnie zalecenia biskupa Regmunta odnośnie postanowień wielkopostnych. Otóż hierarcha ten zachęca wiernych nie tylko do tradycyjnego powstrzymywania się od hucznych zabaw, spożywania alkoholu i pokarmów mięsnych. On wzywa do jeszcze większych wyrzeczeń, czyli powstrzymania się od korzystania z internetu i rezygnacji z oglądania telewizji.

Co do telewizji, to można się sprzeczać. Ba, ostatecznie można jej nawet wcale nie oglądać. Nie wiem jednak, jak ksiądz biskup wyobraża sobie życie bez internetu. Czy oznacza to, że w całej diecezji zamknięte zostaną strony poszczególnych parafii? Hm, wtedy kuria też musiałaby obejść się bez tej formy komunikowania się ze światem. A może korzystanie przez wiernych z zakupów bądź dokonywanie płatności on-line będzie zagrożone ekskomuniką? A swoją drogą chciałbym wiedzieć, dlaczego ten stosunkowo młody biskup wygłasza tak konserwatywne poglądy?
Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Moje Trzy Grosze

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!