Ataki fundamentalistów islamskich zaogniły konflikt świata arabskiego i Stanów Zjednoczonych. Celem wizyty papieża w Libanie był trwały pokój na Bliskim Wschodzie.

W piątek 14 września papież Benedykt XVI zainaugurował 24 w czasie jego pontyfikatu, a 2 w tym roku podróż apostolską. W czasie trzydniowej wizyty odwiedził Liban, państwo szczególne na mapie świata. Jedyny kraj na Bliskim Wschodzie, w którym można zmienić własny światopogląd z jednej religii na drugą bez ryzyka, że zostanie się zabitym lub zmarginalizowanym przez społeczeństwo. W dzisiejszym Libanie chrześcijanie stanowią 40 proc. ludności, pozostałe 60 proc. to społeczność islamska.

W samym Libanie można wyróżnić 18 grup religijnych, a wśród nich 7 oddzielnych kościołów katolickich: Maronicki, Grecki, Ormiański, Syryjski, Chaldejski, Koptyjski i Łaciński.

Sami muzułmanie zdają sobie sprawę jak wielki wymiar dla bezpieczeństwa regionu miała wizyta papieża. Zgodnie przyznali to w swoich wypowiedziach.
Cytowany przez włoskie media przywódca Hezbollahu, szejk Hassan Nasrallah - określił wizytę papieską jako nadzwyczajną i historyczną.

Przywódca muzłumańskiej klasy sunnickiej, szejk Grand Mufti Rashid Qabbani, stwierdził z kolei, iż reżimy w świecie arabskim się zmieniają i wszyscy oczekują bezpieczeństwa, równości i sprawiedliwości. Wypowiedź szyickiego duchownego Sayyed'a Mohammed 'a al-Amin'a była równie entuzjastyczna - określił chrześcijan jako główną część w libańskiej strukturze i podkreślił wagę wizyty papieża dla pokojowego współistnienie muzułmanów i chrześcijan w tym regionie.

Najważniejszym punktem papieskiej wizyty było podpisanie i ogłoszenie adhoracji apostolskiej „Ecclesia in Medio Oriente”, dokumentu końcowego Zgromadzenia Synodu Biskupów dla Bliskiego Wschodu, które w październiku 2010 r. odbyło się w Watykanie. Wizyta papieża połączyła chrześcijan i muzułmanów. Świadczy o tym modlitewne czuwanie jakie miało miejsce w środę 12 września. Grę zespołów muzycznych dopełniało czytanie przez chrześcijan wersetów z Koranu i muzułmanów z Nowego Testamentu.

Benedykt XVI poświeca regionowi Bliskiemu Wschodu dużo uwagi. W przeciągu 6 lat odwiedził mi. in. Turcję, Jordanię, Izrael, Autonomie Palestyńską i Cypr.

Ataki ekstremistów islamskich na ambasady amerykańskie

Wizyta papieża w obliczu zaognienia wojny domowej w sąsiedniej Syrii oraz napaści muzułmańskich fundamentalistów na placówki amerykańskie w Egipcie, Libii i Jemenie miała wymiar szczególny.

Do najpoważniejszego w skutkach incydentu doszło na wschodzie Libii. Konsulat ambasady amerykańskiej w Benghazi zaatakowały grupy radykalnych fundamentalistów islamskich. W czasie kilkugodzinnej bitwy o kontrolę nad placówką śmierć poniósł ambasador Christopher Stevens i 3 innych pracowników misji dyplomatycznej. Był to pierwszy przypadek śmierci amerykańskiego ambasadora na służbie od 1979 r.

Z całą pewnością politycy powinni być uwrażliwieni na informację przekazywane mediom. Przykład incydentu z lutego 2006 r., gdy włoski minister Roberto Calderoli zaprezentował koszulkę przedstawiającą karykaturę proroka Mahometa jest jednym z przykładów braku wyobraźni i poszanowania poglądów wyznawanych przez inne nacje.

Amerykańska polityka międzynarodowa dotycząca krajów arabskich

Stany Zjednoczone wobec ataków z ostatnich dni przyjmują zdecydowane stanowisko i podejmują rozmowy z przywódcami świata arabskiego.
Administracja amerykańska wysyłając 50 żołnierzy piechoty morskiej i kierując 2 okręty wojenne w pobliże wybrzeża Libii dała wyraźny sygnał, iż żąda respektowania dwustronnego porozumienia amerykańsko - libijskiego w zakresie polityki międzynarodowej.

Jak trudne dziś są rozmowy na linii Waszyngton - Bliski Wschód świadczy rozmowa prezydentów Stanów Zjednoczonych i Egiptu. Prezydent Morsi w rozmowie z Barackiem Obamą domagał się zapewnienia, że muzłumańskie świętości nie staną się źródłem ataków, a wyrazy współczucia postawił na drugim miejscu. Z całą pewnością Biały Dom nie uważa nowych władz egipskich za sojusznika, ale nie uważa, ich również za wroga. Barack Obama stwierdził, że ich sposób reagowania na różne sytuacje może nie zbiegać się z interesami Stanów Zjednoczonych.

Ostatnie ataki na amerykańskie misje dyplomatyczne unaoczniają, jak głęboko zakorzenione są antyzachodnie sentymenty w świecie arabskim. Współczesne media stanowią również dużą łatwość propagowania idei, nie zawsze zgodnych z bezpieczeństwem i pokojowym współistnieniem odrębnych różnic kulturowych.

Znaczenie przekazu papieża dla współczesnego świata


Na kanwie ostatnich wydarzeń wizyta papieża, jako „pielgrzyma pokoju” ma pokazać, że udane współistnienie dwóch odrębnych kultur w Libanie jest możliwe również w całym współczesnym świecie. Ojciec święty wspomniał o potrzebie prowadzenia nieustannego dialogu oraz zagwarantowania podstawowego prawa, jakim jest wolność religijna. Położył też nacisk na to, że przebaczenie udzielone i otrzymane stanowi trwałą podstawę pojednania i pokoju.

Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim Benedykt XVI zasadził z przywódcą Libanu Michelem Sulaimanem cedr libański, symbol kraju. Ten gest pokazuje jak Ojciec święty został życzliwie przyjęty przez władze muzłumańskiego kraju.

Znajdź nas na Google+

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!