W pierwszy dzień Bożego Narodzenia mieszkaniec Zielonej Góry włamał się do samochodu. Ucieczkę złodziejowi udaremniono. W Sulechowie natomiast dwoje młodych włamało się do sklepu po fajerwerki na sylwestra. Także i oni mieli pecha.

Jeden z zielonogórzan będąc na wieczornym spacerze spostrzegł wybitą szybę w zaparkowanym samochodzie, należącym do jego sąsiada. W środku auta siedział jednak obcy mężczyzna. - Natychmiast powiadomił on właściciela pojazdu, z którym po chwili udaremnili ucieczkę złodziejowi – poinformowała Wiadomości24.pl, mł. inspektor Lidia Kowalska z Zespołu Komunikacji Społecznej miejskiej policji.

Wezwani mundurowi zatrzymali sprawcę. To 33-letni mieszkaniec miasta dobrze znany już policji z dokonywania podobnych czynów. Łupem włamywacza padło radio samochodowe, czujnik temperatury i latarka.

Natomiast dwaj młodzi mieszkańcy Sulechowa rozpoczęli przygotowywania do zbliżającego się sylwestra. Dokonali więc włamania do jednego z obiektów handlowych w mieście z postanowieniem kradzieży fajerwerków. Wyważyli wejściowe drzwi sklepu i zabrali towar o wartości 2 tys. zł. - Gdy wychodzili ze sklepu zostali zauważeni przez policyjny patrol interwencyjny – kontynuuje dla W24 inspektor Kowalska - Jednak jednemu mężczyźnie udało się zbiec.

Jego zatrzymanie jest kwestią krótkiego czasu. Obaj sprawcy bowiem, są także znani sulechowskim policjantom. 22-letni Ryszard K., zatrzymany i jego kolega, 19-letni Mateusz G. to sprawcy wielu podobnych przestępstw. W tej chwili policjanci udowodnili im 6 innych włamań. Kradli m.in. piwo i narzędzia elektroniczne.

Wszystkim sprawcom grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!