Jeden z najwybitniejszych polskich aktorów, Wojciech Pszoniak, obchodzi 2 maja urodziny. Jubileusz świętować będzie w Gliwicach, gdzie spędził dzieciństwo. Władze miasta nadadzą mu honorowe obywatelstwo.

Nasz wybitny aktor urodził się 2 maja 1942 r. we Lwowie, zatem obchodzi 70. rocznicę urodzin. W ramach repatriacji w 1946 roku został wysiedlony wraz z rodziną do Gliwic. Jak sam mówi, tutaj się wychował, dorastał, tu ma przyjaciół i to tutaj działy się najważniejsze rzeczy w jego życiu. "Tutaj zostawiłem kawałek siebie" - mówi o Gliwicach rp.pl.

Jako nastolatek marzył o karierze muzyka. Grał nawet w orkiestrze wojskowej w Gliwicach. W 1968 roku ukończył PWST w Krakowie, gdzie już w trakcie studiów złapał aktorskiego bakcyla, występując na deskach Teatru Stu. W latach 1968-72 był aktorem teatru Starego w Krakowie, następnie Narodowego (do 1974 r.) i Powszechnego w Warszawie (do 1980 r.).

Znamy go z ról filmowych np. "Wesele", "Ziemia obiecana", "Danton", czy fenomenalny "Korczak" w reżyserii Andrzeja Wajdy. U Jerzego Kawalerowicza zagrał w obrazie "Austeria". Od 1978 roku jego losy splotły się z teatrami francuskimi. Występował w Nanterre, Montparnasse i Chaillot, a także na scenach londyńskich. Od roku 1980 zamieszkał we Francji, w Paryżu i tutaj na francuskiej ziemi krzewił kulturę polską, za co został uhonorowany w 2008 r. francuskim Orderem Zasługi za "wkład w rozwój stosunków polsko-francuskich w dziedzinie kultury".

Wojciech Pszoniak zagrał w ponad 100 filmach. Uważany jest w swoim środowisku za jedną z najciekawszych osobowości ostatnich 40 lat. Ostatnie jego role to m.in. Władysław Gomułka w filmie "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł", opowiadającym o masakrze robotników w Gdyni w 1970 r. oraz "Bitwa Warszawska 1920" Jerzego Hoffmana.
Aktor uważa, że zawód aktora przeznaczony jest dla tych osób, które są bardzo mocne psychicznie. Natomiast w życiu prywatnym i zawodowym nad wyraz ceni wolność i niezależność. W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" w 2004 r. tłumaczył: "Od początku poszukiwałem własnej drogi i bardzo mocno starałem się zaakcentować, że nie chodzę w zaprzęgu. Z tymi, którzy to zrozumieli, świetnie się porozumiewałem i porozumiewam".

Ze swojej strony dokładam się do życzeń, winszuje tak bogatej kariery zawodowej i mam nadzieję nadal oglądać pana w następnych aktorskich wcieleniach.

Znajdź nas na Google+

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!