Gdy patrzymy nocą na rozgwieżdżone niebo, nie mamy pojęcia ile w bezmiernej przestrzeni wszechświata świeci gwiazd, komet, planetoid, świecących obłoków, mgławic i mnóstwo innych zjawisk kosmicznych. Ale wiemy coś nowego o "Wojnie i Pokoju".

Astronomowie bez przerwy śledzą niebo w poszukiwaniu ciekawych i niezwykłych zjawisk zachodzących we wszechświecie. Posługują się coraz nowszymi narzędziami, bardziej dokładnymi, opartymi na najnowszej technice optycznej, takimi które sięgają w niedostępne do niedawna odległości i przestrzenie kosmiczne. Wykorzystują w tym celu, zbudowane wielkimi nakładami sił umysłu człowieka, obserwatoria astronomiczne, rozmieszczone w różnych najdogodniejszych do badań, punktach naszego globu.

Aktualnie Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO), opublikowało nieznane dotąd naukowcom, najdokładniejsze zdjęcie - jak to określono - "spektakularnej części gwiezdnego żłobka, zwanego Mgławicą Wojna i Pokój (NGC 6357)" - informuje RMF24.pl.

Ta najnowsza fotografia jest osiągnięciem a zarazem dziełem, Bardzo Dużego Teleskopu (VLT). Pokazuje ona wiele młodych, gorących gwiazd, a także świecących obłoków gazu i dziwacznych formacji pyłu gwiezdnego; formacji wyrzeźbionych zarówno przez promieniowanie ultrafioletowe, jak i wiatry gwiazdowe.

Mgławica Wojna i Pokój (NGC 6357), będąca częścią gwiezdnego żłobka - to obszar przestrzeni kosmicznej, w którym w chaotycznych niezmierzonych obłokach gazu i pyłu, rodzą się nowe gwiazdy. Widoczna jest ona w głębi Drogi Mlecznej, w gwiazdozbiorze Skorpiona. Zewnętrzne części ogromnej Mgławicy Wojna i Pokój sfotografował Bardzo Duży Teleskop należący do obserwatorium ESO. Zdaniem naukowców to najlepsze do tej pory, zrobione najnowocześniejszym teleskopem, zdjęcie tego obszaru.

Nowa fotografia Mgławicy Wojna i Pokój (NGC 6357), prezentuje szeroką smugę pyłu ciągnącą się przez środek, która to smuga "absorbuje światło od odleglejszych obiektów". Z prawej strony widać niewielką gromadę młodych, jasno świecących, biało-niebieskich gwiazd.
Według astronomów, mają one prawdopodobnie, po zaledwie kilka milionów lat, są więc jak na gwiazdy, bardzo młode. Silne i intensywnie działające promieniowanie ultrafioletowe, wydzielane przez te gwiazdy, jak gdyby rzeźbi wgłębienie w otaczającym gazie i pyle, formuje w nich dziwne kształty - opisują znawcy kosmosu.

Całe zdjęcie pokryte jest ciemnymi śladami kosmicznego pyłu. Zdaniem astronomów - najbardziej fascynujące ciemne struktury pyłu kosmicznego widoczne są szczególnie w lewym dolnym rogu i na prawym brzegu zdjęcia. Oznacza to, że tam promieniowanie jasnych, młodych gwiazd "utworzyło kolumny przypominające trąby słoni, podobne do słynnych filarów stworzenia w Mgławicy Orzeł".

W szczegółowym opisie, kosmiczny pył jest bardzo drobny i przypomina dym: "składa się głównie z drobnych cząstek krzemianów, grafitu i lodu, które zostały wyrzucone w przestrzeń kosmiczną, przez wcześniejsze generacje gwiazd".

Niezwykła nazwa Mgławicy Wojna i Pokój, odkrytej w 1837 roku przez angielskiego astronoma Johna Herschela, nie ma związku z wielką i pasjonującą powieścią Lwa Tołstoja. Nazwa ta została nadana przez naukowców zaangażowanych w projekcie Midcourse Space Experiment. Zauważyli oni, że na wykonanych zdjęciach w podczerwieni - jasna zachodnia część Mgławicy Wojna i Pokój, ma kształt, który przypomina gołębia, a wschodnia wygląda jak czaszka. Ale na zdjęciu tzw. normalnym, czyli pokazanym w zakresie widzialnym, tego efektu nie widać.

Znajdź nas na Google+

Cywilizacja

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!