"Dotychczas pisałem książki o Indianach z Amazonii - było dziko i egzotycznie. Ta jest o kowbojach z Arizony, i też jest dziko i egzotycznie" - przyznaje Wojciech Cejrowski w "Wyspie na prerii".

Na początku muszę przyznać, że bardzo lubię programy Wojciecha Cejrowskiego "Boso przez świat". Potrafi tak interesująco opowiadać nawet o najodleglejszych zakątkach świata. Co ciekawe, jakoś do tej pory nie miałam okazji czytać jego książek (mimo że "Gringo" stoi na półce już długo i czeka aż się za niego zabiorę). Jednak gdy zobaczyłam "Wyspę na prerii", wprost nie mogłam się jej oprzeć.

"Wyspa na prerii" to niezwykła opowieść o życiu w Arizonie, na prerii, która wcale nie jest taka spokojna, jak się wydaje. Dziki Zachód dawno przestał być dziki, ale mieszkańcy prerii wciąż o tym zapominają. Preria jest trochę dzika, trochę niepiśmienna. Nie jest zacofana. Po prostu poszła w inną stronę niż nasza cywilizacja. Warto wspomnieć, że książka została podzielona na 5 części: Księga blachy, drewna i traw, Księga kurzu, gwoździ i rdzy, Księga kąśliwości, Księga kopyt oraz Księga traw.

Dlaczego autor wybrał akurat ten rejon świata? Może to zdziwi albo nie, ale Cejrowski w 1989 roku stał się właścicielem domku na prerii. W jaki sposób? Aż na trzy sposoby. Najpierw dostał go w prezencie, potem wygrał go w karty, a potem... kupił. Mimo że brzmi to niewiarygodnie, tak właśnie było - najlepiej, jak opowie Wam o tym sam Wojciech Cejrowski, który po 25 latach postanowił tam wrócić.

Jakoś nie wyobrażałam sobie Wojciecha Cejrowskiego jako osadnika na prerii. Raczej kojarzy mi się z egzotycznymi krajami, w których czuje się jak ryba w wodzie. A jednak, zaaklimatyzował się w Arizonie, o czym świadczą słowa piosenki Tomasza Szweda, którą przerobił na swoją modłę:

Siedzę na prerii,
w pejzażu z sarnami...
... jakoś nie żałuję,
że nie jestem z wami.

Piję łyczek yerby,
myślę jestem w niebie...
...robię długie przerwy,
co dzień mam niedzielę.

Książka ta nie jest przewodnikiem po Arizonie, Cejrowski nie pisze, co warto zwiedzić. Cejrowski tworzy obraz życia na prerii, które wcale nie jest takie proste, jak by się mogło wydawać - szczególnie dla przybysza z obcego kraju. Opisuje także przygody, jakie go spotkały na współczesnym Dzikim Zachodzie.

"Wyspa na prerii" napisana jest w gawędziarskim stylu, takim jak programy telewizyjne. Pełno w niej zabawnych anegdot, jak choćby ta o zakupie choinki przed Bożym Narodzeniem czy przygoda ze skunksem, który skunksem nie był. Książkę czyta się szybko, gdyż jest ciekawa i napisana lekkim językiem. Cejrowski porusza w niej wiele tematów oraz wyjaśnia preriowe realia, które dla nas są obce.

Książka utrzymana jest w wesołej tonacji. Dotyczy to nie tylko głównego tekstu, lecz także przypisów i notki od korektorek: Praca korektorska w książkach WC przypomina robotę w kopalni. Jak Państwo widzą jest nas trzy. WC to dyslektyk i robi błędy jak karabin maszynowy: ta ta ta ta. Większość z tych błędów jest standardowa, lecz nagromadzenie zjawiska niespotykane. Proste słowo "żarówka" zawierało pięć błędów. WC chciał napisać rzarufka, ale pomylił się jeszcze dwa razy i wyszło mu zrarufk.

Nie sposób nie wspomnieć o pięknych ilustracjach, które są dużym atutem tej publikacji. Prezentują one prerię oraz jej mieszkańców. Aż chciałoby się tam wybrać, zamieszkać choć na chwilę, mimo kąśliwych robali, żarłocznych termitów oraz niesamowitych upałów, które potrafią skruszyć plastik czy metal.

Na koniec dodam, że na ostatniej stronie Wojciech Cejrowski zamieszcza apel do czytelników: bardzo proszę nie szukać mojego domku na prerii. W dobie Internetu wszystko można wyszperać, a ja proszę, by Państwo nie szukali (...) Cieszy mnie ten czas na prerii, gdy nie jestem "panem z telewizji". Proszę nie szukajcie mnie w Arizonie - ja przyjadę do Was. Ciekawe, ile osób się do niego zastosuje.

Polecam tę książkę osobom ciekawym, jak żyje się na prerii, miłośnikom literatury podróżniczej oraz Wojciecha Cejrowskiego.

Wojciech Cejrowski jest antropologiem, badaczem plemion pierwotnych, autorem filmów dokumentalnych oraz pisarzem. Na swoim koncie ma także m.in. "Podróżnik WC", "WC na końcu Orinoko", "Gringo wśród dzikich plemion" oraz "Rio Anaconda".

Kultura

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!