Zapowiedziana 18 października 2008 roku na konferencji "Otwarta Polska" w Krakowie, inicjatywa utworzenia ruchu na rzecz współpracy partii i organizacji centrolewicowych, "stała się ciałem".

Narodziny nowego ruchu, konsolidującego partie i organizacje centrolewicowe, ogłoszono 1 lutego
2009 roku w Warszawie. Czołowi przedstawiciele trzech partii, SDPL Wojciech Filemonowicz, Marek Borowski i Bartosz Dominiak, PD Brygida Kuźniak i Janusz Onyszkiewicz oraz Zielonych 2004 Agnieszka Grzybek i Dariusz Szwed, obwieścili wolę współpracy w ramach nowego projektu społeczno - politycznego, pod roboczą nazwą "Porozumienie dla Przyszłości".

Znakiem firmowym" ruchu, jest znana postać na polskiej scenie politycznej, eurodeputowany - prof. Dariusz Rosati.

Kilkuset przybyłych do Warszawy uczestników utożsamiających się z ideami ruchu, nie zaskoczyły głoszone tezy i deklaracje. Bowiem w drodze uzgadniania zarysów wspólnego projektu deklaracji programowej, zasięgano opinii w środowiskach i na wszystkich szczeblach struktur organizacyjnych. Inaugurujące przemówienie wygłosił patron ruchu "Porozumienie dla Przyszłości" - prof. Rosati.

Na wstępie sięgnął do genezy ruchu, który w zamyśle jest odpowiedzią na zapotrzebowanie milionów Polaków, obawiających się powrotu do władzy partii PiS.

- Jest to partia anachroniczna - mówił Rosati - składająca się z ludzi pełnych kompleksów i obsesji, a nasz ruch jest przeciwwagą dla awantur o przeszłość. - Mamy dość dzikiej lustracji - wołał - mamy dość panoszenia się kapłanów wiedzy tajemnej, chcemy tworzyć porozumienie ludzi, którym bliskie są takie wartości jak wolność, solidarność, równe szanse i wrażliwość na biedę.

- Ruch nie jest partią - kontynuował Rosati - w jego skład wchodzą partie zachowując własne tożsamości polityczne, a silnie łączą je wspólne wartości i dążenia. To alternatywa dla Polaków także wobec PO nie spełniającej oczekiwań społecznych, bagatelizującej problemy, jak choćby ostatnio zagrożenie kryzysem. Słowa Rosatiego wzmocniło donośne "nie" - przewodniczącego SDPL W. Filemonowicza - dla powrotu do władzy Tadeusza Rydzyka, Jarosława Kaczynskiego i Zbigniewa zwanego dziś "Z".

W emocjonalnym wystąpieniu, szefowa PD Brygida Kuźniak, wyraziła gotowość współpracy swojego ugrupowania ze stowarzyszonymi w ruchu partiami, bo jak wyraziła się: - Mamy dość wyboru między Kurskim, a Palikotem. Opinię Kuźniak, w swoim wystąpieniu podzielił były przewodniczący PD Janusz Onyszkiewicz.

Przyłączając się do głosów poprzedzających go mówców, Marek Borowski w oryginalny sposób nawiązał kontakt ze zgromadzonymi. Zapytaniami rozpoczynającymi się od słów: "czy chcecie żeby...", wyliczał niepopularne, nieakceptowane społecznie działania prawicy, na co sala gromko odpowiadała - nie!

Nie tylko przedstawiciele bezpośrednio zainteresowanych, z powagą i nadzieją powitali tę inicjatywę. Do wspierających ruch, dołączyły znane osobistości polskiego życia publicznego, jak prof. Magdalena Środa, czy prof. Kazimierz Kik. Ten ostatni, zwrócił się do założycieli z apelem, aby ruch w swojej działalności powrócił do ideałów pierwszej "Solidarności", która człowieka stawiała w podmiotowej roli.

Zdecydowana zwolenniczka PdP, była pełnomocniczka rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, prof. Magdalena Środa, rozczarowana zaniechaniem realizacji przez ostatnie rządy postulatów istotnych dla swojego środowiska powiedziała: - Są trzy główne wartości, o które powinniśmy walczyć, równość, laickość i przyszłość. Polska jest przydeptana prawym buciorem i PdP powinna to zmienić.Słowa Pani Profesor, przerywane były gorącymi oklaskami.

Nie wszyscy zaproszeni goście pojawili się, choć odnotować należy obecność prof. Andrzeja Wielowiejskiego, a także przedstawiciela Fundacji im. R. Luksemburg w Polsce - Holgera Politta.
Będący w opozycji do PD, Sojusz Lewicy Demokratycznej nie był reprezentowany przez nikogo z kierownictwa partii. Zabrakło oczekiwanych gości jak prof. Tomasza Nałęcza, byłych członków SDPL Marka Balickiego i Andrzeja Celińskiego, a także byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza, z którym wiązano nadzieje na połączenie sił centrolewicowych w tworzeniu wspólnej listy kandydatów do Parlamentu Europejskiego.

Jednakże na podstawie tego spotkania, nie można przesądzać o wyniku porozumienia w sprawie kształtu listy, czy wystawienia odrębnych list do PE. A tym bardziej o losach samego Porozumienia, bowiem niedzielne spotkanie, to zaledwie zaczyn do budowania szerszego ponadpartyjnego porozumienia, pragnącego kreować godny wizerunek Polski w duchu pomyślności dla naszego kraju. "Porozumienie dla Przyszłości" jest ruchem otwartym na współpracę ze wszystkimi partnerami politycznymi i społecznymi, dla których dobro Polski jest celem nadrzędnym.

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!