Dochodzenie w sprawie „taśm prawdy” Jerzego Wilka wskazuje na sprawcę nagrania i upublicznienia go mediom. Tygodnik „Wprost” ujawnia wyniki śledztwa, powołując się na anonimowego informatora z PiS.

Na dwa dni przed wyborami uwagę nie tylko wyborców w Elblągu, ale też odbiorców mediów ogólnopolskich zelektryzowały „taśmy prawdy” Jerzego Wilka, w których bezceremonialny, wulgarny sposób referował okoliczności zorganizowania kwietniowego referendum za odwołaniem prezydenta Grzegorza Nowaczyka i Rady Miasta, w której pełnił funkcję wiceprzewodniczącego.

Czytaj także: Afera taśmowa w Elblągu. Cel: "Wyp...lić tych z Platformy i już"

Okazało się, że ujawnione nagranie nie zaszkodziło kandydatowi PiS - wygrał drugą turę wyborów. Po zwycięstwie zaczęły się rozliczenia i dochodzenie. Przebieg zakulisowej rozmowy ujawnionej mediom wskazywał, że Jerzy Wilk obdarzał swego powiernika pełnym zaufaniem, nie zachowując najmniejszej ostrożności. Część faktów jedynie sygnalizował, najprawdopodobniej dlatego, że rozmówca był w nich zorientowany.

Po wyborach do sądu trafił pozew radnej Marii Koseckiej z żądaniem "przeprosin i wpłaty pięciu tysięcy złotych na cel charytatywny".

Czytaj więcej: Nowo wybrany prezydent Elbląga pozwany. Jest już zaprzysiężony

Tygodnik „Wprost” ujawnia, że za nagranie odpowiadają współpracownicy Jerzego Wilka z PiS. W wyniku ustaleń dziennikarzy celem działania było dobro partii. Spodziewano się przegranej Wilka, gdyż sondaż zamówiony przez PiS wskazywał na zwycięstwo Elżbiety Gelert z PO. Spodziewaną porażkę miał uzasadnić manewr przekazania mediom taśm, obnażających wizerunek kandydata. Kandydat PiS na prezydenta nie wiedział o tej akcji.

Dziennikarze z tygodnika „Wprost” przypominają, że już w dniu ujawnienia nagrań PiS przyznał, że „akcja była wyreżyserowana”, że kandydat został zarejestrowany na spotkaniu w swojej firmie, gdzie nie było nikogo obcego. Nowe ustalenia śledztwa powołują się ma anonimowego informatora, osobę związaną z PiS. Nie wszystko zostało wyjaśnione. Rozmówca „Wprost” powiedział: „Nie wiem, czy był to pomysł Warszawy, czy lokalny, ale wymyślono, że Wilk zostanie nagrany w tajemnicy i wypuści się te nagrania do mediów”. Pozostają zatem pytania o pomysłodawcę i wykonawcę zadania.

Źródło: Elbląskie "taśmy prawdy" ujawnili zwolennicy Wilka?

Wyniki śledztwa wzburzyły środowiskiem medialnym. News dnia stał się centralnym tematem publicystów, np.:

Elbląski epilog czyli tak grać nie będziemy, Panowie!
SB-eckie metody prowokacji PiS w Elblągul
Elbląski Wilk nagrał się sam!

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!