We wtorek 21 lutego br. cztery drużyny spotkały się na europejskich bosikach Ligi Mistrzów. Nie obyło się bez niespodziewanych wyników: Real Madryt zremisował z CSKA Moskwa, a Chelsea Londyn przegrała z SSC Napoli.

Zawodnicy Realu Madryt przylecieli z Hiszpanii do Moskwy, aby rozegrać kolejne spotkanie w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Pierwsze po przerwie zimowej.

"Królewscy" w fazie grupowej wygrali wszystkie mecze, tracąc tylko dwie bramki. Na wyjazdach pokonali Dinamo Zagrzeb 1:0, Olympique Lyon 2:0 i Ajax Amsterdam 3:0. Na pewno każdego kibica hiszpańskiej drużyny ciekawił ten mecz i prezentowana forma zawodników.

Z kolei CSKA zagrało z nowymi nabytkami: Pontusem Wernbloomem i Ahmedem Musą; na ławce zasiadł zaś powracający po kontuzji Keisuke Honda. W Moskwie nie wystąpił zaś bramkarz drużyny Igor Akinfiejew. Hiszpanie obawiali się zlej pogody w Moskwie. Na szczęście nie było tak bardzo źle, było zaledwie -5 stopni Celciusza. Niespodziewanie gospodarze przejęli inicjatywę i stworzyli sobie sytuację. Zawodnicy CSKA Moskwa dobrze rozpoczęli to spotkanie, jednak z minuty na minutę przewagę osiągali "Królewscy".

W 16. minucie kontuzji doznał Karim Benzema i opuścił boisko. Na jego miejsce pojawił się Gonzalo Gerardo Higuain. W 19. minucie świetnie zagrali Hiszpanie. Po rozegraniu piłki przed polem karnym strzelał Higuain, piłkę obronił bramkarz Moskwy - Siergiej Czepczugow, który chwilę później zdążył obronić dobitkę Khediry. W 27. minucie swoją szansę na zdobycie gola miał Mesut Oezil, jednak trafił bardzo niecelnie. Dwie minuty później swoją pierwszą bramkę w tym meczu zdobył niezawodny Cristiano Ronaldo, strzelał z 14 metrów. Do końca pierwszej połowy obie drużyny nie potrafiły stworzyć sobie dogodnej sytuacji do strzelenia gola. Moskwianie jakby stracili nadzieje na to, że mogą ten mecz jeszcze wygrać.

Początek drugiej połowy zdecydowanie należał do Realu. W 52. minucie kolejną bramkę mógł zdobyć Ronaldo, po podaniu znajdującego się w polu karnym Callejona. Portugalczyk źle przyjął jednak piłkę i ta po jego chybionym uderzeniu trafiła obok bramki. Ponownie swoją szansę miał również Oezil, jednak jego strzał obronił Czepczugow. Jeszcze kilka razy Cristiano Ronaldo miał swoją szanse w tym meczu, ale piłka wędrowała albo obok słupka, albo nad bramką.

"Królewscy" pod koniec meczu trochę odpuścili. Moskwianie wykorzystali błąd obrońców i w doliczonym czasie (94'), strzelając gola. Co było dużym zaskoczeniem nie tylko do zawodników Realu, ale i dla kibiców. Bramkę na 1:1 zdobył Pontus Wernbloom. Rewanż w Hiszpanii 14 marca, mimo tego remisu to wciąż Real jest faworytem do awansu do ćwierćfinału rozgrywek LM.

Bramki dla CSKA Moskwa: P. Wernbloom (94')
Real Madryt: Cristiano Ronaldo (28')
żółte kartki CSKA Moskwa: P. Wernbloom (67')
żółte kartki Real Madryt: X. Alonso (47'), Sergio Ramos (73'), Fábio Coentrão (82').

W drugim meczu tego dnia SSC Napoli na własnym stadionie podejmował Chelsea Londyn.

SSC Napoli to duża niespodzianka tych rozgrywek. Zawodnicy tej drużyny najpierw wyeliminowali potężny Manchester City, a później hiszpański Villarreal. We włoskiej Serii A, idzie im troszkę gorzej, ale i tak utrzymują niezła pozycję - zajmują 6. miejsce z wynikiem 37 pkt tracą tylko punkt do AS Romy. Londyńska Chelsea też mierzy wysoko. Marzeniem trenera i zawodników jest oczywiście wygrać Ligę Mistrzów, co jest bardzo trudne - nie udało się za czasów Mourniho i teraz też może być ciężko. Pierwsze 15 minut należało do gospodarzy, którzy coś często grali na pozycji spalonego, ale mimo to, to Napoli częściej atakowało i stwarzało sobie więcej sytuacji podbramkowych. W 27. minucie do bramki trafił zawodnik Chelsea - Juan Mata. Ciekawostką jest fakt, że to jego druga bramka w Lidze Mistrzów. Niedługo "The Blues" cieszyli się z prowadzenia. Już 38 minucie strzelił bramkę - Ezequiel Ivan Lavezzi, kapitalnym strzałem z 20 metrów nie daje szans Cechowi. Na 2:1 Cavani zdobył gola barkiem po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.

W drugiej połowie "The Blues" coraz częściej stwarzali sobie okazje do oddania strzału na bramkę rywali. Mieli jeszcze dwie dogodne okazje do zdobycia gola, ale futbolówka wędrował tuż obok bramki. W 60. minucie bardziej przejęli inicjatywę, niestety niezbyt dokładnie. W 65. minucie swoją okazję do zdobycie gola wykorzystał ponownie Ezequiel Ivan Lavezzi, który pięknie wykończył podanie od kolegi. Zarówno jedna, jak i druga drużyna, walczyła w tym meczu do końca i chciała zmienić jeszcze wynik spotkania. Już niestety zabrakło czasu. Dwie żółte kartki w tym spotkaniu pokazał arbiter. Otrzymali je: E. Cavani (39') i zawodnik Chelsea Raul Meireles (41').

Rewanż 14 marca w Londynie. Mimo to SSC Napoli pozostanie faworytami do przejścia w ćwierćfinale i znalezienia się w "ósemce" najlepszych zespołów w LM.

SSC Napoli - Chelsea Londyn 3:1 (2:1)
Bramki dla Nopoli: Ezequiel Lavezzi - dwie (38', 65'), Edinson Cavani (45')
Bramki dla Chelsea Juan Mata (27.)
żółte kartki Napoli: E. Cavani (39')
żółte kartki Chelsea Raul Meireles (41')

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!