Słabości obnażone od pierwszego seta przegranego z Brazylią po porażkę w tie-breaku z Bułgarią pogrążają reprezentację Andrea Anastasiego, który będzie musiał klęknąć w konfesjonale podstawionym przez PZPS.

Mówiono, że to naprawdę silna grupa, o awans będzie ciężko, a różnice punktowe będą minimalne. Ale równocześnie z optymizmem przekonywano, że pierwsza okazja do rehabilitacji po nieudanych igrzyskach odbuduje zakwestionowaną siłę mentalną kadry. - To, że ubiegła edycja Ligi Światowej miała inna formułę, nie umniejsza sukcesu Polaków - komplementował u startu rozgrywek trener Brazylii Bernardo Rezende.

Brak awansu do Final Six oznacza oszczędzenie sobie dalszych cierpień. W tabeli ustąpiliśmy miejsca nie tylko nadal potężnym Canarinhos i Bułgarom, z którymi zamieniliśmy się rolami kata i ofiary, ale również Francji, nieobecnej na dwóch ostatnich igrzyskach, która już dawno wypadła nawet z europejskiej czołówki. Poza urastającym do roli światowej gwiazdy Earvinem N'Gapeth'em, najlepszym przyjmującym i piątym najlepszym punktującym fazy grupowej (oraz finalistą Ligi Mistrzów z Cuneo), w najlepszym razie zrzesza przeciętniaków, których nazwiska (wśród nich Nicolas Marechal, od nowego sezonu w Jastrzębskim Węglu) nie robią na obserwatorach żadnego wrażenia.

Nie bez powodu jednym z wątków rozmowy selekcjonera z przedstawicielami związku ma być przygotowanie fizycznie. Brak dynamiki, powtarzalności, niezałapanie formy na dzień meczowy rzucały się w oczy już w Londynie przy okazji kompromitującej porażki z Australią i ćwierćfinału absolutnej bezsilności z Rosją. Teraz te procesy nasiliły się na sile, bo w żadnym z dziesięciu spotkań z biało-czerwonych nie wykrzesano maksimum potencjału fizycznego.

Zawodziły wybory taktyczne. Zostawienie najniższego Michała Kubiaka na pojedynczym bloku do Cwetana Sokołova wyglądało mało poważnie, mnożyły się nieporozumienia w obronie, czasem zawodziła komunikacja Łukasza Żygadły ze skrzydłowymi (ile to razy Bartosz Kurek nie miał rozegranej piłki w tempie dojścia do siatki) - wszystko to obciąża konto pasywnego selekcjonera. Jest styl prowadzenia zespołu równomiernego w każdym aspekcie, co swego czasu byłą wartością nadzwyczaj pozytywną, dziś hamuje drużynę. Nie wykreowano lidera-regulatora w typie Dante czy Todora Aleksijewa, który wie jak się zachować na polu psychologicznych gierek i znajduje ucieczkę z sytuacji pozornie bez wyjścia. Kurek, jedyny, który nie wstrzymuje ręki w akcjach o dużym ciężarze gatunkowym, pozostaje bombardierem jednak jednowymiarowym.

Trudno również uciec od wątpliwości co do kwestii personalnych. Jeśli Liga Światowa miała być rodzajem testu przed mistrzostwami Europy, sztab nie wykazał minimum elastyczności. Co daje tej reprezentacji Grzegorz Kosok? Czy jego zmiana choć raz pozytywnie odbiła się na postawie zespołu? Zbigniew Bartman po latach treningów na innej pozycji chyba już nie nabędzie koordynacji rasowego atakującego, jest zbyt nieprzewidywalny by powierzać mu kluczowe piłki. Forsowanie na siłę jego kandydatury może obrócić się przeciw kadrze i zamknąć furtkę naprawdę zdolnej konkurencji. O ile wśród środkowych rzeczywiście nie ma za bardzo w czym przebierać (na dziś ewentualnie Łukasz Wiśniewski), to na pozycji atakującego można szukać alternatywy z dużym prawdopodobieństwem sukcesu (nadal nie wypróbowany na dłuższym dystansie Dawid Konarski). Wiadomo, że na siatkarskie Euro kosztem Michała Ruciaka poleci Krzysztof Ignaczak, co daje wskazówkę, że jako największy problem reprezentacji zdefiniowano przyjęcie.

Anastasi mógłby kandydować do miana najnudniejszego twitterowicza. Motyw: "robimy co w naszych siłach, ale to nie wystarcza" pojawiał się w zasadzie co weekend. W sierpniu taka spowiedź może zostać bez rozgrzeszenia.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!