"Tak więc sytuacja nie przedstawia się zbyt różowo dla o. Rydzyka. Nadal nie może nadawać na multipleksie, KRRiT domaga się ponad miliona złotych za bezużyteczną w tej chwili koncesję, a pół miliona jest zablokowane."

Znowu podejrzenia

TV Trwam płaci za koncesję, a nie może nadawać
PiS: TV Trwam płaci za koncesję, a nie może nadawać
Nie ma koncesji, jest opłata
O. Rydzyk: co miesiąc płacimy 100 tys. zł za nic. Czy to uczciwe?
Na stronie: http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/anatema-ojca-rydzyka.html
W artykule: „Anatema ojca Rydzyka” czytamy m.in. „Tak więc sytuacja nie przedstawia się zbyt różowo dla o. Rydzyka. Nadal nie może nadawać na multipleksie, KRRiT domaga się ponad miliona złotych za bezużyteczną w tej chwili koncesję, a pół miliona jest zablokowane.” Jest to artykuł w którym – że tak się wyrażę – wytyka się o. Tadeuszowi Rydzykowi doprowadzenie do zwaśnienia z Tomaszem Sakiewiczem, redaktorem naczelnym Gazety Polskiej. Z artykułu – tak mniemam – swego rodzaju „dysonans” pomiędzy tymi dwoma indywidualnościami powstał w wyniku przysłużenia się przez naczelnego Gazety Polskiej, abp. Wielgusowi w niezostaniu metropolitą warszawskim – opublikował, w swojej książce wieść jakoby arcybiskup, za dawnych „dobrych czasów” miał być TW. SB. Co było, jak było – nie będę tego roztrząsał, jako żem w temacie, nie obeznany na tyle, żeby głos zabierać.

Rozważając jednak usytuowanie o. Tadeusza Rydzyka we wspomnianym zwaśnieniu doszedłem do wniosku, że jego usytuowanie jest wyjątkowo niekorzystne. Dlaczego?
Gdybym musiał na to pytanie odpowiedzieć, to bym powiedział tak: O. Tadeusz Rydzyk, gdyby – wiedząc o „wyczynie” Tomasza Sakowicza – utrzymywał z nim przyjazne stosunki, mógłby być, przez środowisko arcybiskupie, źle postrzegany. Mógłby być – wręcz – posądzany o spółkę w „donoszeniu” na abp. Wielgusa. Wydaje mi się, takie wytłumaczenie postawy o. Rydzyka ma „ręce i nogi”. Więc niech już się mu nikt nie dziwuje, że wezwanie do zawarcia ugody Tomasza Sakowicza przeszło bez echa.

Może za daleko odbiegłem od problemu, który chciałem poruszyć. Wymieniając na wstępie tytuły artykułów usiłowałem zwrócić uwagę na obecność tego problemu w internecie. Jak się daje zauważyć, jest on powszechnie znany. Świadczy – właśnie – o tym, wielość artykułów. Wystarczy wpisać hasło: TV Trwam płaci za koncesję. - Nie podejrzewam, żeby treść artykułów była obca Polskiemu Wymiarowi Sprawiedliwości. No tak? - Może i wie, ale dostawa sygnału dla TV Trwam jest sprawą cywilnoprawną. Więc nie jest przestępstwem ściganym z urzędu. – Niby tak. Jednak płacenie za niewykonaną usługę instytucji państwowej to, z ludzkiego punktu widzenia można nazwać świństwem. Choć tak, na dobrą sprawę, jakby zabrał się do tego dobry prawnik, to nie wiem, czy nie dałoby mu się, działania KRRiT wobec Fundacji Lux Veritatis podciągnąć pod jeden z artykułów k.k. Według mnie to Art. 286 pasował by, jak ulał. Proszę zobaczyć:
§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Kto zechce, niech sam oszacuje jakość praworządności w III-ej Rzeczpospolitej Polskiej. – Ja mam, w tym temacie zdanie wyrobione i to nie tylko, w oparciu o rydzykowe perypetie.
Przy okazji – jeśli już mowa o praworządności – można byłoby podywagować o dziwnym zbiegu wydarzeń; jako że akurat teraz okradzione zostało konto Radia Maryja – owoc twórczej działalności i prawe ramię o. Tadeusza Rydzyka. Kradzieże się zdarzają i nie byłoby się czemu dziwić, tyle tylko, że to nie była zwykła kradzież. To były dwie operacje finansowe dokonane w banku prowadzącym konto Radia Maryja. Przeprowadzone – przez, nieznanego mężczyznę – operacje nazywają wypraniem brudnych pieniędzy. No i proszę sobie wyobrazić, że służb bankowych nie zdziwił obcy mężczyzna, podający się jako pełnomocnik Radia Maryja – tak jakby operacje pół milionem PLN mógł dokonywać byle kto, a nie stały pracownik Radia Maryja. Zdziwili się dopiero, jak obie operacje zostały – „szczęśliwie” – przeprowadzone. Dziwnym też jest, że monitoring nie zarejestrował wchodu i wychodu mężczyzny podającego się za pełnomocnika R.M. Nikt też nie zna właściciela konta, na które pieniądze, po sprzedaniu akcji trafiły? - „Dochodzeniowcy” polscy mają problem z odczytaniem danych właściciela konta – taka to ci u nas skuteczność działania narzędzi sprawiedliwości polskiej?
Byłbym zapomniał. TVP-1 jest nadawany na dwóch kanałach jednocześnie – czy to jeden z nich, jest tym oczekującym na przekazanie TV Trwam? – Pytam, z potrzeby zaspokojenia ciekawości, bez podejrzliwości KRRiT o jakieś tam złośliwości. Sam nie mogę sobie wytłumaczyć zasadności nadawania tego samego obrazu na dwóch kanałach? - Być może - jako żem nie pierwszej młodości - z logiką, u mnie już coś nie tak?

Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!