W najbliższą sobotę w Gorzowie Wielkopolskim, zostanie rozegrana ostatnia odsłona tegorocznego cyklu Grand Prix na żużlu. Na torze im. E. Jancarza wyłonieni zostaną tegoroczni medaliści oraz ósemka, która zapewni sobie prawo startu w cyklu GP w kolejnym sezonie.

Przed dwoma tygodniami złoty medal zapewnił sobie zasłużenie Amerykanin Greg Hancock. Dla Kalifornijczyka jest to drugi tytuł mistrza świata w karierze i zarazem czwarty medal. O pozostałych miejscach na podium rozstrzygnie sobotnia rywalizacja pomiędzy drugim obecnie Andreasem Jonssonem, a trzecim Jarosławem Hampelem. Teoretycznie szanse na medal ma jeszcze czwarty Jason Crump oraz piąty Tomasz Gollob. Jednak trudno sobie wyobrazić, że będący w wysokiej formie ostatnimi czasy, Jonsson i Hampel, dali się zepchnąć z podium.

Większe szanse z dwójki bezpośrednio walczącej o medale daje się zawodnikowi leszczyńskiej Unii, który w niedzielnym meczu finałowym Speedway Ekstraligi pokazał, że kłopoty sprzętowe ma już za sobą. "Mały" zdobywając w Zielonej Górze piętnaście punktów, przy dziewięciu "oczkach" "AJ-a", zdobył
pewna przewagę psychiczna nad zawodnikiem ze Szwecji.

Sporo do powiedzenia będzie miał także ustępujący w tym roku z mistrzowskiego tronu Gollob, który na co dzień startuje w gorzowskiej Stali. Kapitan biało-czerwonych jak nikt inny bowiem, zna specyfikę i geometrię trudnego technicznie "owalu" w Gorzowie. Co udowodnił miedzy innymi podczas finału tegorocznego Drużynowego Pucharu Świata. Wówczas zwyciężył jadąc jako dżoker. Poderwał tym samym polski team do walki. Co w końcowym rezultacie pozwoliło Polakom obronić zloty medal. Bydgoszczanin mimo nikłych szans na medal, będzie chciał zakończyć nie do końca udany dla niego sezon, miłym akcentem. Co utwierdzi go w przekonaniu, że nadal ma spore szanse na odzyskanie mistrzostwa w roku przyszłym.

Niemniej ciekawie zapowiada się rywalizacja o pozostałe miejsca w ósemce, które zagwarantują start w cyklu SGP 2012. Zajmującego ostatnie bezpieczne miejsce Chrisa Holdera (95pkt.) dzieli tylko dziesięć oczek od dziewiątego Fredrika Lingrena (85pkt.) oraz jedenaście od Nickiego Pedersena (79pkt.).
Jest to strata spora, ale możliwa do odrobienia w jednych zawodach. Reszta stawki nie ma już żadnych szans na utrzymanie w żużlowej elicie. Niestety wśród żegnających się z rywalizacją jest dwójka Polaków Rune Holta i Janusz Kołodziej.

Z dziką kartą w Gorzowie wystąpi Darcy Ward. Będzie to drugi występ tego zawodnika w tegorocznym Grand Prix. Australijczyk w GP Polski w Toruniu, zaprezentował się rewelacyjnie zajmując niespodziewanie trzecie miejsce. To skłoniło włodarzy światowego żużla do ponownego sprawdzenia, czy Ward reprezentuje odpowiedni poziom, aby otrzymać stałą dziką kartę na cały sezon 2012.

Początek ostatniego w tym roku GP, w sobotę o godz. 19. Nie od dziś wiadomo, że rywalizacja o tytuł najlepszego żużlowca na świecie "rządzi się swoimi prawami". Dlatego w Gorzowie zapewne będziemy świadkami kilku niespodzianek. Już dziś serdecznie zapraszamy na relacje z tego ciekawie zapowiadającego się wydarzenia.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!