Dzisiaj o godz. 20 we włoskim Terenzano rozegrany zostanie 10., przedostatni turniej z cyklu Speedway Grand Prix. Możliwe, że tej nocy Tomasz Gollob zostanie Indywidualnym Mistrzem Świata na żużlu.

Grand Prix Włoch będzie dziesiątą tegoroczną batalią cyklu Grand Prix. Po wieczornych zawodach zostanie do rozegrania już tylko turniej w Bydgoszczy, który odbędzie się za dwa tygodnie. Możliwe jednak, że już dziś poznamy nazwisko najlepszego żużlowca globu Anno Domini 2010. Stanie się tak, jeśli wielki faworyt polskich kibiców - Tomasz Gollob zdobędzie o sześć punktów więcej niż jego największy rywal do złota - Jason Crump, oraz o siedem więcej niż, obecnie trzeci w klasyfikacji, Jarosław Hampel.

Tomasz Gollob jest (który to już raz?) w życiowej formie i do włoskiego turnieju przystępuje z pozycji lidera cyklu, a zarazem głównego faworyta. Poprzednie zawody GP, które odbyły się w duńskim Vojens, "Chudy" wygrał z kompletem punktów, nie pozostawiając rywalom złudzeń kto w tym roku jest najszybszym żużlowcem świata. Teraz Polak ma okazję by postawić przysłowiową kropkę nad i. Bydgoszczanin typowany jest jako zwycięzca turnieju, nie tylko ze względu na tegoroczną formę. W poprzednim sezonie, w Grand Prix Włoch, na tym samym torze Gollob zdeklasował rywali, "gubiąc" w turnieju tylko jedno oczko. Sam Tomasz w ostatnich dniach powtarza, że stara się nie odczuwać ciążącej na nim presji. Ta jest ogromna, albowiem polscy kibice już 37 lat czekają na złoty medal w indywidualnym czempionacie na świecie. Jedynym żużlowcem, z nad Wisły, który zdobył ten tytuł jest Jerzy Szczakiel - zwycięzca jednodniowego finału, który odbył się w Chorzowie prawie cztery dekady temu.

Głównymi rywalami zawodnika Caelum Stali Gorzów do zwycięstwa na włoskiej ziemi, będą jego rywale w walce o złoty medal. Z Crumpem zawsze trzeba się liczyć, a trzecia pozycja z przed dwóch tygodni potwierdza, że Kangur w każdych zawodach walczy o zwycięstwo. Przed rokiem Australijczyk fatalnie spisał się na torze w Terenzano, ale to dla trzykrotnego Mistrza Świata może być dodatkową motywacją do jak najlepszej jazdy.

Trzeci w klasyfikacji generalnej Jarosław Hampel zadebiutuje dziś na tym, co ciekawe białym, owalu. Polak w ubiegłym sezonie nie startował w cyklu i dzisiejsze zawody będą dla niego pierwszymi na torze w Terenzano. "Mały" walczy jednak o srebrny krążek (a ma jeszcze teoretyczne szanse nawet na złoto) i na pewno tanio skóry nie sprzeda. Zawodnika Unii Leszno dodatkowo motywuje fakt, że kolejna runda, decydująca o medalach rozegrana zostanie przed polską widownią.

We Włoszech groźni też będą Duńczycy Kenneth Bjerre i Nicki Pedersen. Obaj przed dwoma tygodniami znaleźli się w finałowym biegu zawodów w Vojens. Jeźdźcy z kraju Hamleta, w tegorocznym cyklu prezentują różną formę. Bjerre po 3. i 4. turnieju był nawet liderem klasyfikacji generalnej, a obecnie zajmuję czwartą lokatę. Tymczasem Pedersen jest dopiero dwunasty i ma znikome szanse by na koniec sezonu załapać się do pierwszej ósemki, która ma zagwarantowany udział w przyszłorocznym cyklu. Klubowy kolega Golloba z ligi polskiej, będzie jednak chciał zmazać plamę po tym wyjątkowo dla niego nieudanym sezonie, a zna on smak podium w Terenzano, gdyż przed rokiem zajął tu trzecie miejsce.

Tradycyjnie szybcy powinni być także Chris Holder i Greg Hancock. Australijczyk w debiutanckim sezonie w GP, spisuję się bardzo dobrze i może dziś postawić milowy krok na drodze ku przyszłorocznych startach w batalii o IMŚ. Żużlowiec z Antypodów jest aktualnie na szóstym miejscu w klasyfikacji i ewentualny kolejny dobry występ może zapewnić mu pozostanie w pierwszej ósemce. Z kolei Amerykanin po słabym początku wspiął się na siódme miejsce w "generalce" i za pewne zrobi wszystko by ową lokatę utrzymać.

Niewiadomą za to jest forma trzeciego z reprezentantów Polski Rune Holty. Jeszcze niedawno wydawało się, że Norweg z polskim paszportem może nawet włączyć się do walki o medale, jednak ostatnie występy pokazały, że podium w całym cyklu to wciąż dla zawodnika Włókniarza Częstochowa za wysokie progi. Na szczęście dwukrotny Indywidualny Mistrz Polski ma dość bezpieczną przewagę nad dziewiątym w klasyfikacji Fredrikiem Lindgrenem, a to oznacza, że powinien utrzymać się w żużlowej elicie.

24.09.2010 - ta data, być może na stałe zagości w pamięci polskich kibiców. Stanie się tak, jeśli aktualny Mistrz Świata Jason Crump zostanie dziś zdetronizowany, przez Tomasza Golloba. Być może to właśnie na dzisiejszy wieczór fani z nad Wisły czekają 37 lat. A jeśli dziś decydujące rozstrzygnięcia nie zapadną, zostaje jeszcze turniej w Bydgoszczy, rodzinnym mieście naszego najlepszego żużlowca.

Lista startowa Grand Prix Włoch wg numerów po losowaniu:

1. Nicky Pedersen (Dania)
2. Hans Andersen (Dania)
3. Andreas Jonsson (Szwecja)
4. Kenneth Bjerre (Dania)
5. Mattia Carpanese (Włochy) - DZIKA KARTA
6. JAROSŁAW HAMPEL (POLSKA)
7. Chris Harris (Wielka Brytania)
8. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
9. Magnus Zetterstroem (Szwecja)
10. Davey Watt (Australia) - ZASTĘPSTWO ZA EMILA SAIFUTDINOWA
11. Jason Crump (Australia)
12. Fredrik Lindgren (Szwecja)
13. Greg Hancock (USA)
14. RUNE HOLTA (POLSKA)
15. Chrs Holder (Australia)
16. TOMASZ GOLLOB (POLSKA)
17. Mattia Cavicchioli (Włochy) - REZERWA TORU
18. Andrea Maida (Włochy) - REZERWA TORU

CZOŁÓWKA KLASYFIKACJI GRAND PRIX PO 9 Z 11 TURNIEJÓW :

1. Gollob - 141 pkt.
2. Crump - 122 pkt.
3. Hampel - 121 pkt.
4. Bjerre - 88 pkt.
5. Holta - 88 pkt.
6. Holder - 83 pkt.



Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!