Życie współczesnej Polki, czyli "Supermenka" w Teatrze Kamienica

Sztuka Doroty Maciei opowiada o życiu współczesnej Polki, pełnym wzlotów i upadków.

Spektakl "Supermenka" w reżyserii Jerzego Gudejki to monodram opowiadający o życiu współczesnej kobiety. Główną bohaterką jest Monika (Jowita Budnik), wykształcona, inteligentna, błyskotliwa, pracowita oraz bardzo wymagająca kobieta w średnim wieku. Ma poukładane życie, intratną posadę w wydawnictwie, dom, samochód, nie musi martwić się o swoją przyszłość. Niestety do czasu...

Pewnego dnia traci pracę, a jej życie zmienia się o 180 stopni. Kiedyś to ona rozdawała karty, decydowała, kogo zatrudnić, wyśmiewała desperatów, którzy szukają zajęcia poniżej swoich kwalifikacji. Teraz role się odwróciły, sama musi zabiegać o jakąkolwiek pracę. Jak nowa rzeczywistość odbije się na jej życiu?

W tytułową rolę doskonale wcieliła się Jowita Budnik. Była matką, żoną, córką, pracodawcą, bezrobotną, pracownikiem, ale przede wszystkim kobietą. Targały nią skrajne emocje, raz była szczęśliwa, zakochana i spełniona, innym razem - nieszczęśliwa, samotna i zdesperowana. Próbowała stanąć na nogi, mimo że wcale nie było to taki proste. Jej wysiłki udźwignięcia ciężaru życia nie zawsze kończą się sukcesem, ale się nie poddaje. Nawet gdy jest na samym dnie.

Muszę przyznać, że pierwszy raz widziałam Jowitę Budnik na scenie, do tej pory widziałam ją jedynie w serialu. I zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nie jest łatwo skupić uwagę widzów, prowadząc monolog przez półtorej godziny. A jednak Jowicie Budnik udało się zdobyć serca publiczności.

Warto wspomnieć o prostej scenografii Krzysztofa Kelma - stół, kilka krzeseł, szafka na buty, które pasują zarówno do gabinetu, jak i do mieszkania oraz o kostiumach Grażyny Gudejki - eleganckie stroje do pracy oraz wygodne ubrania po domu.

Sztuka pokazuje, ile na głowie ma kobieta, która nie chce być tylko gospodynią domową. Taka kobieta to prawdziwa supermenka, ponieważ potrafi sprostać obowiązkom domowym i zawodowym. I choć czasem jej coś nie wychodzi, nie poddaje się, walczy o swoje szczęście i zawodową pozycję. Niejednokrotnie bierze na siebie więcej, niż jest w stanie udźwignąć. Ale inaczej nie czułaby się spełniona, nie czułaby, że dała z siebie wszystko.

"Supermenka" skłania do refleksji na temat życia. Dramat przeplata się tu z komedią, bohaterka raz wzrusza, raz bawi widzów.

Polecam tę sztukę każdemu bez wyjątku - zarówno paniom, jak i panom. Pierwsza grupa być może boryka się z podobnymi problemami, zaś druga - lepiej zrozumie kobiety.
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.