"444" - proroczy obraz Matejki. Przedpremierowa recenzja

Weronika Trzeciak
Weronika Trzeciak
Zaktualizowano 
okładka
okładka Wielka Litera
"444" Macieja Siembiedy to powieść sensacyjna, podobno oparta na prawdziwych wydarzeniach, porównywana do "Kodu Leonarda da Vinci"

Czytanie debiutanckich powieści są ryzykowne. szczególnie, gdy jeszcze przed premierą zostają okrzyknięte polskim "Kodem Leonarda da Vinci". Takie porównania zwykle nie wychodzą autorowi na dobre. Postanowiłam jednak zaryzykować i podjęłam słuszną decyzję.

Głównym bohaterem jest Jakub Kania, prokurator IPN-u, który zostaję wciągnięty w niebezpieczną grę. Kontaktuje się z nim Paweł Włodarczyk, dziennikarz jednej z popularnych gazet z rewelacją dotyczącą obrazu Jana Matejki - "Chrzest Warneńczyka". Niestety spotkanie obu panów nie dochodzi do skutku, ponieważ dziennikarz ginie w wypadku samochodowym, zmiażdżony przez rozpędzonego tira w centrum Warszawy. Wszystko wskazuje na to, że jego śmierć nie była przypadkowa.

Jakub Kania postanawia na własną rękę przyjrzeć się sprawie obrazu, był który najczęściej kradziony w historii. Rozgrywka o to cenne płótno trwa ona od kilkuset lat, a zamieszani są w nią hitlerowscy grabieżcy, żydowski antykwariusz z Krakowa oraz dyrektora warszawskiego Muzeum Narodowego. Z obrazem związana jest także przepowiednia, która mówi, że co 444 lata pojawia się szansa na pojednania islamu z chrześcijaństwem. Jednak nie wszyscy chcą tego pojednania i nie zawahają się przed niczym, by udaremnić spełnienie się proroctwa...

"444" to powieść sensacyjna, podobno oparta na prawdziwych wydarzeniach. Czytając tę historię zastanawiałam się, ile jest w niej prawdy. Na pewno obraz Matejki "Chrzest Warneńczyka 18 II 1425 r." istnieje naprawdę. Powstał w 1881 roku. Co więcej, można go oglądać w Muzeum Narodowym w Warszawie. Ale czy był kradziony, jak ma to miejsce w powieści? Maciej Siembieda uznał go za najczęściej kradzione płótno na świecie. Co więcej, zdaniem autora zawiera w sobie ważną przepowiednię. Podejrzewam, że to już jest fikcja literacka, ale jakże wiarygodna.
Książkę czyta się szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem, a przedstawiona w niej historia wciąga czytelnika bez reszty. Maciej Siembieda potrafi budować napięcie poprzez dozowanie informacji oraz nagłe zwroty akcji, które zmieniają punkt widzenia o 180 stopni. Dzięki temu nie jest prosto wpaść na rozwiązanie, można za to snuć domysły.

Spodobało mi się zastosowanie 4 planów czasowych - czasy współczesne, 998 rok (czasy przepowiedni), III millenium, XV wiek (czasy Warneńczyka), XIX wiek oraz XX wiek. Z pozoru niepowiązane ze sobą wydarzenia, oddalone od siebie setkami lat, zaczynają układać się w logiczną całość. Można z niej dowiedzieć się także nieco na temat islamu, historii Polski i świata, a także sztuki.

Muszę przyznać, że nigdy nie ciągnęło mnie do prozy Dana Browna (wspominam o tym dlatego, że książkę okrzyknięto polskim "Kodem Leonarda da Vinci" - nie wiem, czy tak jest w istocie, bo jej nie czytałam). Jednakże to, co zaserwował mi Maciej Siembieda trafiło w moje czytelnicze gusta. Autor umiejętnie połączył fakty historyczne z fikcją i stworzył świetną intrygę. Jak na dobrą sensację przystało, zakończenie jest zaskakujące. Aż trudno uwierzyć, że to debiut. Polecam tę powieść miłośnikom powieści sensacyjnych oraz powieści Dana Browna.

Maciej Siembieda jest pisarzem i reportażystą. Trzykrotnie zdobył "polskiego Pulitzera", czyli nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w kategorii reportaż. Publikował m.in. w paryskiej "Kulturze", "Polityce", "Odrze" i "Tygodniku Kulturalnym". Od 30 lat prowadzi dziennikarskie śledztwa historyczne. Tajemnicy "Chrztu Warneńczyka" poświęcił kilkanaście lat badań. A powieść "444" jest ich rezultatem, łączy w sobie prawdę historyczną z fikcją literacką, których granice są nie do rozpoznania.

Warto wspomnieć, że książka ukaże się 26 kwietnia nakładem wydawnictwa Wielka Litera.

polecane: Muzotok Szymon Wydra & Carpe Diem

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3