Anioł, który śpiewa!Wyjątkowa, nowa płyta Anny Jurksztowicz

adamikstory11
adamikstory11
12 maja w warszawskim EMPiK miała miejsce premierowa prezentacja nowej płyty Anny Jurksztowicz. Oto recenzja krążka nadesłanego przez Polskie Radio. Nie tylko akustyczna strona płyty to wydarzenie, ale także ciekawe materiały przy niej

Co my w Polsce wiemy o duchowości polskich artystów? Co wybieramy z oferty nagrań prezentowanych choćby w portalu youtube? Sprawdzamy jaką drogą doszedł po 40 latach kariery muzycznej do muzycznej pochwały Boga Stan Borys? A czy kiedykolwiek przyszło nam do głowy, że swoją drogą duchowości kroczy i ujawni w muzyce piękna Anna Jurksztowicz?

Słowa pieśni " Pieśń Baobabu"

Wiarę Duch dal po to

By znać prawdę
Rozumieć dokąd
Co dzień zmierzać, dalej iść".

Aby człowiek wiedział dokąd iść

Strony Duch dał światu
Był znał czas swój
i wschód, i zachód
Chłód i skwar, i dzień i noc

(...)
Razem z innymi zawsze szedł
To szczęście jasne
Że teraz właśnie
Nie jesteś sam

Człowiek jest jak baobab
We wnętrzu chowa i złoi dobro
Do Ciebie należy wybór

Warto przypomnieć jak Anna Jurksztowicz wykonywała obecnie solową wcześniej pieśń w duecie z Mieczysławem Szcześniakiem:

https://www.youtube.com/watch?v=MH2mF_BFTe0

Aż się prosi o komentarz: dusza ludzka jest długowieczna, jak baobab,w każdym razie jej piękna duchowość potrafi żyć wiecznie.

Dla wielu fanów niewątpliwego talentu wokalnego prawdziwej profesjonalistki w tym zawodzie Anny Jurksztowicz nie bez znaczenia była jej cielesna uroda. Do dziś, gdy śpiewa zmysłowe piosenki, takie jak "Zmysły precz" nie widać upływu czasu.
Czas jednak płynął, dziewczyna znana z estrady opolskiej i telewizji dojrzała i ... w całej pełni ujawniła swój talent muzyczny i poetycki.

Anioł zaśpiewał: człowiek może mieć piękną duszę

[

Jej modulowany głos okazał się po latach doskonały do wykonania także spokojniejszych, uduchowionych pieśni, które znalazły się na jej nowej płycie "Poza czasem. Muzyka duszy". Ale rzecz szczególna. 12 utworów na tej płycie można po prostu po wielokroć słuchać, zupełnie nie znając kontekstu w jakim powstały, nie wiedząc z jakich głębin europejskiej i poza europejskiej tradycji się wywodzą.Choć oczywiście bardzo ważne są trudne pytania o sens życia, wiarę w Boga, o pokój i miłość, ale nie musimy nad nimi się zastanawiać, bo brzmienia zawarte na tej płycie stanowią o ...atrakcyjności dla szerszego melomana tego nagrania. Rzadko się zdarza, aby odbierać jakieś dzieło na tak wielu poziomach emocjonalnych i ...intelektualnych.
Może też następują korzystne zmiany wśród odbiorców muzyki, zmęczonych zgiełkliwością i agresywnością tzw. "głównego nurtu" muzyki pop. Następuje stopniowy powrót do tego co ponadczasowe, wieczne, jakby nieziemskie. Inne.

Na pewno dla wielu dotychczasowych fanów piosenkarki jest zaskoczeniem droga duchowa, która doprowadziła do powstania nagranej w studio amerykańskim płyty. Anna Jurksztowicz dojrzewała w niezwykłym otoczeniu muzyki z którą stale się stykała dzięki swojemu mężowi, muzyki wielokulturowej, zaczepionej w muzyce i orientalnej ("Ogniem i mieczem") i afrykańskiej ("W pustyni i w puszczy"). Ale nie to miało znaczenie. Pracowała nad swoim własnym całkowicie samodzielnym pod każdym względem projektem. Pisze pani Anna w dedykacjach na płycie: dla przyjaciół, w tym swojej mistrzyni joginki i poetce Oldze Pietkiewicz, poecie Andrzejowi Białko ( to jego cykl wierszy jest w materiałach płyty obok tekstów śpiewanych piosenek!) Napisała także "Dziękuję tez mojemu mężowi za brak wiary we mnie, bo nie wiadomo czy to nie jest najlepsza inspiracja."

Wiedzieli oczywiście jej najbliżsi przyjaciele jaka jest Anna Jurksztowicz, jako poetka i ...nauczycielka jogi.

Do pewnego momentu mało jednak kto wiedział, że na użytek prywatny od dawna, jeszcze w czasach licealnych pisała wiersze i teksty poetyckich piosenek, których nie ujawniała, a teraz napisane rzeczy dawne i nowe w dodatku śpiewa. Jak twierdzi tak późno przez skromność i fakt współpracy z wybitnym kompozytorem.
Ale przecież w ostatnich latach coraz częściej śpiewała tak niezwykłe pieśni jak arie samego Mozarta w aranżacji ... jazzowej, które tłumaczyła z włoskiego, sięgała po utwory gospels i kantyczki karmelitańskie.
Od jakiegoś czasu Anna Jurksztowicz zresztą nie ukrywała także swojego zafascynowania medytacjami i szerzej kulturą orientu w tym praktykowania medytacji joginów, ale po raz pierwszy dała wyraz temu prezentując szerokiej publiczności płytę z muzyką.
"Lubię jogę gdyż dzięki niej dowiedziałam się, że na świecie jest tylko jedna osoba która mi przeszkadza, Tą osoba jestem ja". I zaprosiła nas do wspólnej pracy nad sobą. Może zaczniecie od wysłuchania płyty?

Muzyka duszy

Są na tej płycie wyśpiewane poetyckie teksty zakorzenione w różnych kulturach, ale żadnej nie potraktowała jako czysto egzotycznej, wyrwanej z kontekstu całej duchowości współczesnego człowieka ciekawostki. I nie jest to z jej strony tylko zabieg, aby jakoś odróżnić się od medialnego zgiełku estrad światowej piosenki odkrytą nagle niszą wokalną bez precedensu niemal w polskiej muzyce od czasu Stana Borysa.

Warto podkreślić bogactwo brzmień muzycznych kompozycji zawartych w tej płycie Co zwróciło moją uwagę poza tekstami?
Nie jestem muzykologiem, ale to najbardziej wyjątkowa warstwa tej polskiej płyty.
Wykonawcy - muzycy:
Anna Jurksztowicz - vocals
Thomas Barquee - keyboards, vocals, bass
Simone Sello, Zoran Todorovic - electric and acoustic guitars
Emanuele Arnone - orchestration, additional programming & engineering
Sheela Bringi - bansuri, flutes
Girish - percussion, drums, tablas
Pratyush Banerjee - sarod
Lisa Liu - violin
Maksim Velichkin - cello

W jednym jest modna - w swojej części światowa wokalistyka i jej fani przestali gonić tylko za muzyką łatwą i lekką. Zresztą lekkości tej płycie trudno odmówić, słucha się z przyjemnością po wiele razy.
Zrealizowało się Jej marzenie, aby pokazać śpiew swojej duszy.
Warto poza tym wiedzieć jak cenne materiały zawiera płyta, bo oprócz krążka z 12 utworami śpiewanymi przez Annę Jurksztowicz i ich tekstami są w niej:

8 wierszy Andrzeja Ballo
Esej Anny Jurksztowicz pt. "Dlaczego lubię Jogę?"

Nie bez znaczenia jest także jak bardzo wiele osób słuchających tych nagrań już je zaakceptowało ...
Pozwolę sobie na osobisty wtręt i dedykuję Annie Jurksztowicz i Czytelnikom portalu napisany przeze mnie jakiś czas temu tekst poetycki

WIESŁAW ADAMIK

Jestem znów jestem w drodze do Ciebie
Czas nie zatarł minionych dni
Znów jestem tam, gdzie jesteś Ty
Powracam do szczęśliwych chwil
Marzeń, wędrówek, śmiechu i łez

Co mi po świecie prostych wzruszeń
Na szczycie górskim nad strumieniem
Serce i wtedy pieści wspomnienie
Czasu szczęśliwości w drodze do Ciebie

Czas nie zatarł minionych dni
Powracam do szczęśliwych dni
Znów jestem tam, gdzie jesteś TY

Szczęśliwości niech wraca czas
Jak stare wino rozgrzewa serce
Znów będę tam, gdzie będziesz TY

Wśród pocałunków i łez

Jestem tu jestem w drodze do Ciebie...

Może spotkamy się kiedyś w połowie drogi, Pani Aniu?

______________________________________________

Anna Jurksztowicz: "Poza czasem: muzyka duszy", 2014
Wydawcy: Agencja Muzyczna Polskiego Radio 1 (Warszawa0, Thomas Barque (Kalifornia)
Dystrybucja: EMPiK, Polska

Wideo

Materiał oryginalny: Anioł, który śpiewa!Wyjątkowa, nowa płyta Anny Jurksztowicz - Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie